Zaznacz stronę

Przez ostatnie dni teksty Ewangelii mówiły do nas bardzo czułym językiem. W dzisiejszym tekście język narracji się zmienia. Jest suchy, krótki, pozbawiony opisów i czułości. Więcej w nim informacji i pokazuje Jezusa nie tyle czułego, co stanowczego, a nawet poirytowanego. To ciekawe, że po swoim zmartwychwstaniu Jezus jest poirytowany.

Warto nie pomijać tego tekstu, bo w połączeniu z tym, co czytaliśmy w poprzednich dniach, pokazuje nam obraz całości. I życia duchowego i ogóle naszego życia. Jest w nim i czułość i oschłość. Dojrzałość polega na tym, że bierzemy cały „pakiet”.