Zaznacz stronę

SŁOWO

Często przypominam o tym, że Bóg jest dobry, że po prostu kocha człowieka bezwarunkowo. Co jakiś czas wrzucam na FB materiały dotyczące Bożego Miłosierdzia. Nigdy nie twierdziłem, że moje rozumienie i doświadczenie Jego Miłości jest jedyne i takie, które należy odtwarzać, ale z drugiej strony będę bronił tego doświadczenia do upadłego.

Ostatnio dotarło do mnie, co może znaczyć Jezusowe: „Zostawcie umarłym – grzebanie ich umarłych”. Uświadomiłem sobie, że Jemu tutaj może chodzić o to, by uwolnić się od światowego myślenia w tym sensie, że nie mogę wchodzić w chrześcijaństwo, próbując za wszelką cenę ochrzcić ludzką sprawiedliwość i ludzkie – zawężone do egoizmu – myślenie. Jak mnie to bawi, kiedy pobożni ludzie, a nawet i księża mówią mi, że jestem niepoważny, kiedy mówię o tym, by łapać dystans, by tak bardzo się tym życiem nie napinać. Ludzie mówią wtedy: człowieku, trzeba być roztropnym, myśleć poważnie, biznesowo. Ej, pobożnisie kochane, powiedzcie to Panu, kiedy mówi: „nie martwcie się o to, co będziecie jeść”.

Dokładnie o tym właśnie jest dzisiejsza Ewangelia. Kolejne spięcie Żydów z Jezusem. W Mojżesza i prawa, które im zostawił, za wszelką cenę chcieli wcisnąć Boga. My mamy prawo, tradycje, a Ty musisz się dostosować. Nie musiał, fakt – ukrzyżował Go, ale On Zmartwychwstał.

Prawo. Miłość. Miłość jest ważniejsza. Przed laty w jednym z kościołów radomskich w kolejce do konfesjonału ustawiła się kobieta. Było bardzo ciepło, więc miała na sobie tylko luźną koszulkę. Przed sobą miała wózek z dzieckiem, a drugie dziecko na ramieniu. W pewnym momencie wychylił się spowiednik i przy wszystkich powiedział do tej kobiety: „tak ubierają się ladacznice”. Wyszła zapłakana z kościoła. Nie wiem, czy kiedykolwiek wróciła. Prawo, warunki, zasady. Wszystko zachowane. Tylko człowiek stracony.