Zaznacz stronę

Wczoraj odprawiono dwie Eucharystie i obie zostały potraktowane instrumentalnie. Wczoraj wygrał diabeł – ten który dzieli. Wczoraj (niektórzy) katolicy pokazali, że godzą się na to, by to, co najświętsze zostało zredukowane do kolejnych sposobów walki politycznej i pokazania tego, kto jest „nasz”.

Wierzymy, że podczas Eucharystii uobecnia się to, co stało się w Wieczerniku, na Golgocie i później w pobliskim ogrodzie – Zmartwychwstanie. Chodzi o Wydarzenia związane z naszym Zbawicielem – Jezusem, który umarł i zmartwychwstał ZA KAŻDEGO człowieka. Eucharystia od początku Kościoła była miejscem i czasem budowania jedności Kościoła, nie pokazywania jego podziałów.

Podczas jednej i drugiej Mszy, w której umierał nasz Zbawiciel, księża dołączyli do orszaku politycznego. Jedni i drudzy dostali „oklaski” za odważne słowa, za to, że księża nie boją się mówić prawdy.
Mam problem, bo mieszkam w tym samym kraju. Jeden z panów był moim prezydentem, drugi właśnie nim został. Jeden i drugi jest tylko człowiekiem, żadnym mesjaszem czy prorokiem. Po prostu urzędnikiem. Jeden i drugi deklaruje się jako wierzący katolik (nie mnie sprawdzać, co jest w ich sercach – mogę się tylko opierać na deklaracjach) – na obu patrzą ludzie i oczekują wyraźnych znaków, a w kontekście Eucharystii – znaku jedności. Nie przekonują mnie argumenty, że któryś okazał się głupszy, w takim wypadku, kiedy idzie o Najświętsze – ten mądrzejszy powinien ustąpić.

Wygłupili się ci bracia, którzy wczoraj w kościele wizytek przepraszali Prezydenta Komorowskiego. To nie czas i miejsce na takie deklaracje. Wygłupili się ci bracia, którzy zorganizowali Mszę w intencji Prezydenta Dudy, nie doprowadzając do wspólnej Eucharystii z grupą z kościoła wizytek. Jeśli nie byli w stanie (jedni i drudzy) doprowadzić do sytuacji „jednego stołu”, powinni zrezygnować z dwóch Mszy. Wczoraj powinna być jedna Msza święta, albo żadnej. Wygłupiają się dziś ci bracia, którzy w publicznej sferze mówią, kto miał rację.

Diabeł wygrał, bo podzielił Kościół. A Kościół zgubił istotę.

To nie jest tekst o polityce, to jest tekst o Eucharystii.