Zaznacz stronę

IMG_0764C
SŁOWO
Żeby móc zobaczyć owoc, potrzeba czasu, cierpliwości i inwestycji.
Zły duch działa w ten sposób, że chce przyśpieszać, podpowiada, że trzeba działać szybko, impulsywnie, bo przecież racja jest poważna i chrześcijanin nie może nie reagować szybko.
Dajemy się złapać na jego podszepty, że skoro nie widzisz od razu efektów, albo co gorsza pojawiają się problemy, to trzeba szukać nowych lepszych metod. Stare prawo rozeznawania duchowego mówi o tym, że kiedy podejmie dobrą, uczciwą decyzję, to po niej następuje czas pokoju, a zarazem pewnej bezczynności w oczekiwaniu na owoce. I tu często przychodzi zły ze swoimi podszeptami, że skoro nie widać efektów, należy decyzję zmienić, jest przecież tyle ciekawych możliwości (dobrych samych w sobie).
Realne życie każe czekać na owoce.
Fałszywy prorok to ten, który mówi ci, to co chcesz usłyszeć, a nie mówi ci prawdy. Można też, być fałszywym prorokiem dla siebie samego, mamy tendencje do samo-oszukiwania się, do takiego przedstawiania faktów, by potwierdzały nasze ideologiczne podejście do rzeczywistości.
W filozofii czekania na owoce, jest jeszcze coś pięknego. Dystans. Człowiek, który nie czeka na owoce, jest krzykaczem, on musi wykazać krzykiem, bo odczuwa lęk przed czekaniem. Wydaje się mu, że to on posiada rację, którą musi wszystkim objawić. Tymczasem rację ma Bóg, a my możemy jedynie zaowocować.