Zaznacz stronę

Słowo klucz, dla mnie – dziś, to słowo „większa”. Nie lepsza, ale większa. Można by powiedzieć, że uczeni w Piśmie są pewnego rodzajem ideałem ludzi wiary. Wszystko oparli na swojej religijności, znają Pismo, są dobrze religijnie wykształceni, co więcej, tak jak potrafią są też uczciwie pobożni. A jednak Jezus mówi wyraźnie, że jeśli chcemy wejść do Królestwa, być blisko Boga, nasza sprawiedliwość musi być większa.

Czyżby chodziło o jakieś wyścigi? Nie sądzę.

Każdemu człowiekowi grozi swoisty zastój w życiu. Czasem słyszę: nauka szuka, wiara jest zastojem. No nie. I jedna i druga szuka i żeby być sobą musi szukać, zadawać pytania. Owszem są ludzie, którzy z wiary zrobili twierdzę, w której się zamknęli i udają, że są totalnie oświeceni. Wszystko jest dla nich pewne. Podobnie jest z niektórymi naukowcami, którzy twierdzą, że już wszystko wiedzą. Jedni i drudzy odtwarzają jedynie definicje z swoich pożółkłych od starości zeszytów, udają, że tworzą naukę i wiarę.

Trzeba iść do przodu. Symbolicznie widać to na Jezusie i uczonych. Uczeni osiedli w Jerozolimie i to był ich punkt docelowy. Tu jest kult Boga, tu jest świątynia. Jezus jest w drodze. On jest dynamiczny. Szuka, ma głód Ojca, jego religijność jest otwarta. Uczy się, a ucząc się człowiek jest pokorny, bo ciągle wie, że wie za mało, że nic nie wie. Że musi więcej.

SŁOWO