Zaznacz stronę

„Te rzeczy” – to także istota Twojego życia, to coś, co nie jest na sprzedaż, na pokazanie – Bóg to schował w nas. Jest jednak w człowieku jakaś cząstka ekshibicjonisty, która chce innym pokazać siebie, aż do nagości i największych tajemnic. I jest też w nas pragnienie, by wszystko wiedzieć, wszystko poznać tak do końca, aż do nagości.

Przyjście Jezusa uczy nas czegoś innego. Zakrywania, nie pokazywania wszystkiego od razu, czekania. Nie biorę wszystkiego od razu, nie daję wszystkiego od razu, ale daję sobie i drugiemu człowiekowi czas. I dopiero to daje radość. Logika Boga to ukrywanie się, a nie dawanie nam wszystkiego od razu. Do przyjęcia daru trzeba się przygotować, a wynikiem obdarowania jest szczęście.

„Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie”. W ciągu tego dnia zobaczymy wiele rzeczy, które widzimy każdego dnia: naszych bliskich, współpracowników, ludzi z uczelni, ze szkół. Patrz na tę swoją rzeczywistość inaczej niż co dzień. Spróbuj widzieć we wszystkim, co Cię spotyka, szczęście. Widzieć, że każda z sytuacji może być w swoich skutkach błogosławiona. Nie pozwól, by umknęły Ci wydarzenia dobre i radosne i by te trudne okazywały się dla Ciebie przekleństwem, ale niech będą wyzwaniem i zadaniem na dziś.

Izajasz snuje rajską wizję o doskonałej harmonii całego stworzenia. To nie jest tylko wizja odległego raju, kiedyś po śmierci, jak piękna obietnica dla dobrych. To jest rzeczywistość, która dzieje się dziś, ale jest zakryta przed tymi, którzy chcą zrozumieć.

Aby widzieć, o co naprawdę chodzi w tym świecie i do czego on zmierza, by potrafić się w tym wszystkim rozradować, trzeba patrzeć oczami Boga, a więc oczami miłości. Miłość to jest decyzja; trzeba podjąć decyzję, czy chcę patrzeć i widzieć miłość, czy chcę widzieć zło. Podejmując decyzję o widzeniu miłości, wcale nie zakładam filtra, przez który widać świat w różowych barwach, widzę go w prawdzie. Człowiek skupiony na złu widzi  świat, który pokazuje mu „ojciec kłamstwa”, staje się poganinem.

Bóg zaprasza Cię do radości, do takiego patrzenia na świat, że widzisz w nim raj pomimo tego, że wydaje się to tylko mrzonką i znieczulająca myślą. Skoro Słowo Boga mówi prawdę, to nasze oczy są szczęśliwe. Na co teraz patrzysz (prócz monitora)? Właśnie w tym Bóg przychodzi ze swoim szczęściem do Ciebie. Nie widzisz? Podejmij decyzję o patrzeniu z miłością.

SŁOWO