Zaznacz stronę

Świętość nie jest zaproszeniem do bycia dobrym chłopczykiem i grzeczną dziewczynką. Żaden z świętych nie zgodziłby się na zamknięcie Drogi z Panem w jakimś kanonie. Chrześcijaństwo i w konsekwencji świętość to nie jest program odnowy społeczeństwa, to nie jest system polityczny do wykorzystania przez jakąkolwiek partię. Nie da się stworzyć jednej definicji, po wypełnieniu której można by powiedzieć: to jest święty. Bo święci to wielki tłum, którego nikt nie może policzyć. Świętość to coś, co zaczyna się tu, w naszej codzienności. To Wierność naszej drodze, to błogosławienie tam, gdzie inni przeklinają.

Boży człowiek, w takim święcie jak to dzisiejsze, chce zobaczyć wielkie tłumy świadków Pana, którzy już odeszli. Chce ich wspominać, by się wzmocnić, by się nauczyć, że Droga, którą podąża jest dobrą Drogą, jest Drogą, na końcu której jest zwycięstwo. Patrząc na chwałę tylko Świadków, sami chciejmy przypomnieć sobie naszą, własną chwałę. Drogie Panie, przypomnijcie sobie, jak jesteście piękne. Zobaczcie, jak za tym pięknem gonicie, albo wręcz przeciwnie, od tego piękna uciekacie. Panowie, przypomnimy sobie o naszej sile. Zobaczmy, jak za tą siłą gonimy, chcemy ją ciągle udowodnić, albo jak przed nią uciekamy. Wspominając dziś Wielkich naszych Przodków, musimy przypomnieć sobie naszą chwałę, naszą godność. Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Ludzie, słyszycie to, jesteśmy dziećmi Boga! Ci, których dziś wspominamy, w pewnym momencie przejęli się tym bardzo, zobaczyli coś, co dla wielu jest tylko sloganem. Rzeczywistość jest taka, że łatwiej nam trwać w naszym gnoju, niż wrócić do tego, do czego jesteśmy stworzeni, do bycia pięknymi, silnymi, obdarzonymi chwałą. Nawet jeśli pozwalamy sobie na to, by owa chwała, do której zostaliśmy stworzeni, na moment przedarła się do naszej świadomości, to odrzucamy ją, bo sprawia nam ból, czujemy, że musielibyśmy zostawić nasz kurnik, by przenieść się do królewskiego pałacu.

Ten dzień, przypomina nam też o tym, że wszyscy umierają, ale niewielu naprawdę żyje. Można sobie stworzyć bezpieczne życie, odkładać pieniądze na „trzeci czy piąty filar”, by w wieku 70 lat przenieść się do pięknego domu spokojnej starości, w którym dojdziemy do wniosku, że się nam nie udało, że gdybyśmy mieli 30 lat, to byśmy inaczej swoje życie przeżyli. Nie gódźmy się na to. Świętość to odwaga. To powiedzenie sobie, że tak bardzo pragnę żyć, że mogę za to pragnienie stracić nawet życie. Życie nie jest wartością absolutną. Żołnierz otoczony przez wroga, jeśli ma przeżyć, musi zaryzykować. Połączyć pragnienie życia z niebezpieczeństwem śmierci. Nie może czekać na ratunek bezczynnie. Wśród świętych, również tych nie kanonizowanych, są całe rzesze ludzi, którzy umarli, by ktoś inny mógł żyć. Tak bardzo pokochali swoje życie, że byli je w stanie oddać.

Ten dzisiejszy Dzień to dobra okazja do tego, by zapragnąć, być może na nowo, umrzeć na polu walki. Tacy, jak my, kochają życie, mają pasje, rozwijają się, zdobywają przyjaciół, kochają, cierpią, szukają radości, popadają w depresje, ale wszystko to podporządkowują jednemu celowi, którym jest znalezienie się po Drugiej Stronie. Tym celem jest dołączenie do wielkiego tłumu, odzianego w czyste szaty.

A Ewangelia? Ewangelia jest niczym innym, jak programem działania. Zapisany jest w niej sposób naszej walki, sposób odkrywania naszego piękna i naszej odwagi. Tylko drugi człowiek jest dobrą Drogą do celu, a dokładnie jego zauważenie. A to, że ktoś w nas rzuci kamieniem, to dobrze. Przypominam, jesteśmy wojownikami, a na wojnie to normalne. Trza się z takiego ciosu pozbierać i iść dalej. Święci to ludzie poobijani, to ludzie po przejściach, uwikłani w różne ludzkie intrygi, sprawy, romanse, ale to Ci, co żyli pełnią. Nie jak gwiazdorzy, ale jak prawdziwi ludzie. Dołączmy do nich. Każdy w swojej opowieści. Nie ma żadnej sprawy w Twoim życiu, która wykluczałaby Cię z elitarnego grona tych, którzy są Jego Dziećmi. Nie ma!

W wyznaniu wiary mówimy wierzę w Świętych obcowanie. Chcę Was zapytać dziś o tę prawdę wiary. Jeśli wierzycie w tę prawdę, to na znak wiary podnieście rękę. Słowa wypowiedzcie w swoim sercu. A więc. Czy wierzycie w świętych obcowanie?

SŁOWO