Zaznacz stronę

Nie można być pasterzem, głsić Ewangelii i udawać, że pedofilia to problem tych, którzy chcą zniszyć Kościół. Nie można być pasterzem, sprawować Eucharystię, głosić homilii i kogoś, kto pyta o prawdę, w imieniu najbardziej pokrzywdzonych – dzieci, nazwać kłamcą i manipulatorem.

Miłość do Kościoła nie polega na pięknym uśmiechaniu się do siebie i zmowie milczenia. Miłość do Kościoła nie polega na tym, że broni się kapłaństwa do upadłego, idąc po trupach do przodu. Koćiół nie moze być „miejscem dla stada wilków w koloratkach” (Jacek Prusak SJ), on ma być owczarnią, w której troska jest o tę najbardziej słabą i pogubioną. I nie można mówić, że wilk (chory ksiądz) jest pogubiony, bo nie można używać Ewangelii do usprawiedliwienia potwornego zła.

To prawda, w Polsce coraz częściej rozbrzmiewa „nie” wobec Kościoła, ale nie dlatego, że ludzie są źli, ale dlatego, że ludzie widzą zło w naszej zagrodzie. W Polsce nie rozbrzmiewa słowo „nie” wobec Boga, wręcz przeciwnie coraz więcej osób mówi Bogu „tak” poza wspólnotą. I nie dlatego, że mają kaprys, ale dlatego, że nie znoszą hipokryzji.

Tak, wierni mają obowiązek powiedzieć „dość” wobec spraw, które prowadzą do zła w tym świecie, ale wierni mają mieć także odwagę powiedzieć „non possumus” swoim pasterzom, kiedy ci ukrywają zło potworne.

Myślę, że zbyt często, my – księża, stawiamy znak równości między nami, a Bogiem i Kościołem. Grzeszymy przeciw II przykazaniu, wzywając Imienia Świętego do obrony siebie i swoich słabości. Myślę, że zbyt często świeccy patrzą na nas jak na nad-ludzi, wręcz ubóstwiając nas, nie widząc w prawdziwym świetle. Zbyt łatwo godzą się na nasze zamknięte bramy, posesje, nie odbierane telefony, stosy zaświadczeń, za którymi się chowamy.

Tak, wszyscy musimy powiedzieć „non possumus”, nie jakiemuś wyimaginowanemu złu, ale naszej gnuśności i lenistwu. Czas by wrócić do Jezusowej Ewangelii, w której wyraźnie mówi, że zło wychodzi z serca ludzkiego, a nie przychodzi z zgniłego zachodu, czy takiej lub innej ideologii.

Czas na zdjęcie szat, a lepiej na ich biblijne rozdarcie i powiedzenie: „zgrzeszyliśmy przeciw ludziom i względem Boga”