Zaznacz stronę

„Słuchaj Izraelu”. Słuchać to: posłuchać, dać posłuch, wzbudzić w sobie pragnienie zaangażowania się. By się z kolei zaangażować, trzeba przyjąć, nie tylko posłuchać, ale zapamiętać. Słuchanie ma być czynnością stałą. To jest bliskie temu, co swego czasu powiedział Paweł: „nieustannie się módlcie”Nieustannie słuchać i odpowiadać. Słuchać możemy również innymi zmysłami. Słuchać, czyli odbierać to, co do nas jest kierowane, co obok nas się wydarza.

Modlitwa chrześcijanina to nic innego, jak zmysły otwarte w każdej sytuacji: w kościele podczas liturgii, w czasie gotowania obiadu, w sypialni małżeńskiej, podczas prowadzenia samochodu, podczas zabawy, przeżywania różnych codziennych spraw. Człowiek o otwartych zmysłach to ktoś, kto może być człowiekiem nieustającej modlitwy. Człowiek, który nie jest otwarty na otaczający go świat i ludzi, nie będzie potrafił się dobrze modlić dlatego, że modlitwa będzie sprawą oderwaną od codzienności, tego, co przeżywa i jak przeżywa.

Mamy słuchać, miłować „całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem”. Przymiotnik całym jest tu istotny. Każdy, kto zdecydował się kogoś kochać, wie i czuje, że trzeba się temu komuś oddać w wyłączności. Nie da się kochać żony/męża połowicznie, nie można kochać swojego przyjaciela połowicznie. Miłość to taka sfera, która domaga się wyłączności.

Serce, dusza, moc i umysł. Cztery słowa, które określają całego człowieka. Boga nie da się sprowadzić jedynie do duszy. Niekiedy byłoby to dla nas wygodne, tymczasem nasza miłość do Boga, a więc nasze przejęcie się Bogiem ma obejmować nas całych. Nasze wnętrze, nasze myślenie, naszą moc i siłę, która jest związana z ciałem. Nie tylko dusza, ale ja cały, z moim wnętrzem i ciałem. W moim wnętrzu i ciele mam kochać mojego Boga, a co za tym idzie, drugiego człowieka.

Nie możemy według tego przykazania oddzielać wiary w Boga od naszej codzienności, naszej cielesności. Nie możemy Boga zostawiać za drzwiami naszej kuchni, łazienki, sypialni, kina czy uczelni. On ma być przez nas odnajdowany w każdej dziedzinie, każdym miejscu naszego życia. I w tym, co tradycyjnie rozumiemy jako pobożne i tym, co nazywamy niepobożne.

SŁOWO