Zaznacz stronę

Pisałem już o potrzebie zwracania uwagi w Kościele na język i sposób zachowania się wobec osób homoseksualnych na portalu DEON.

Wracam dziś do tego tematu za sprawą felietonu o. Leona Knabita OSB. Od wielu lat podglądam Ojca, z niemałą zazdrością, bo robi świetną robotę. Opowiada o Ewangelii w wielu miejscach i to w sposób bardzo oryginalny i co ważne przyswajalny dla wielu. Jednak dziś Ojciec Leon bardzo przesadził. Rozumiem, że chce się człowiek dostosować do słuchacza, ale tej zasady nie można stosować w momencie kiedy jest ona obraźliwa dla kogokolwiek. Proszę przeczytać felieton Ojca Leona – nie będę Go cytował.

Zastanawiałem się dzisiaj, kto może czytać teksty Ojca Knabita. Zapewne w większości Jego czytelnicy to osoby związane z Kościołem, osoby pobożne. Wśród nich są także osoby wierzące, o orientacji homoseksualnej. I właśnie do osób, które żyją z homoseksualizmem, a próbują swoje życie wiązać z Panem Jezusem, taki tekst trafia.

Z jednej strony, jako Kościół, mówimy: „trzeba otoczyć te osoby troską”, a z drugiej dowalmy im takimi epitetami. Który z przekazów jest prawdziwszy?

Ojcze Leonie, można w łatwy sposób „wylać dziecko z kąpielą”. Dziecko się wychowuje jednak, nie wylewa.