Zaznacz stronę

Wysłał ich po dwóch. Dlaczego nie w pojedynkę? Bo ewangelizacja to wyjście słabych do słabych. Słaby potrzebuje wsparcia, potrzebuje usłyszeć, że da radę. Obecność drugiego, który idzie w tym samym kierunku dodaje siły. Potrzebujemy zachęty.

On wysyła uczniów przed sobą. To kolejne świetne ustawienie naszego miejsca, pokazuje, że nie my jesteśmy tu najważniejsi, że nie mamy zajmować się sobą, swoim wizerunkiem i opinią. To nie tyczy się tylko pojedynczych ewangelizatorów, ale całego Kościoła, który nie jest na tej ziemi po to by celebrować samego siebie. Mamy iść zrobić miejsce dla Niego. Dokładnie zrobić ‘czarną robotę’, taką pod którą podpisze się Mistrz, a nie będzie tam naszego nazwiska. Owca między wilkami nie będzie się panoszyć, nie będzie szukać dla siebie drogich kamienic, pierwszych miejsc, uznania, poszanowania swoich praw, ona ma tam iść by świadczyć o życiu, co nie znaczy, że życia nie może stracić. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko. Ten obraz z bezbronną owcą wśród chcących pożreć ją wilków jest pokazaniem, że mamy iść i mówić: znamy Jezusa, On jest naszą siłą w niemocy. To On dał mną moc, która sprawia że nie boimy się sytuacji, w których ludzka, naturalna logika pokazuje, że jesteśmy na straconej pozycji.

Owca podejmuje ryzyko, wystawić się to ryzykować. Można odnieść wrażenie, że dziś Kościół nie chce ryzykować, że wolimy ubrać skórę wilka i iść do nich, ale to jest udawanie. Mamy iść bez broni, bez zabezpieczeń, bez tego całego balastu, który uznajemy za konieczny, dorabiając do tego całe ideologie o odpowiedzialności i mądrości wieków. Kościół, jakiego chce Jezus jest Kościołem wolnym, który niesie pokój, a nie siebie samego. Zapominamy, że nie jesteśmy celem, że celem jest Jezus i to nie jest truizm. Bronimy Chrystusa zazwyczaj wtedy, kiedy to dotyka naszych interesów, naszego poczucia spokoju. Trzeba kiedyś w końcu uwierzyć w to, że my nie jesteśmy od bronienia Jezusa, ale od głoszenia Jezusa.

Mamy iść i głosić przybliżenie się Królestwa. Jaka to jest świetna nowina – światu, który uznajemy za zły, pełen grzechu i plugastwa; w którym ustanawia się prawa umożliwiające zabicie dzieci, starców, chorych, w którym można nazwać drugiego człowieka, w imię wydumanej sprawiedliwości – bestią, mamy głosić Dobrą Nowinę o tym, że Bóg jest z nami.

Jeśli chcesz głosić Boga, to musisz uznać swoją bezbronność i słabość. Mocny nie głosi Boga, ale głosi siebie. Słaby głosiciel jest najlepszy.

SŁOWO