Zaznacz stronę

SŁOWO

Kiedy Jezus już usłyszał (pytanie ze wczoraj), za kogo mają Go inni, pyta swoich. Ty jesteś Jego przyjacielem. I właśnie dlatego Cię pyta o to, za kogo Ty Go uważasz? Nie dlatego, że Cię sprawdza, kontroluje, ale dlatego, że Twoje zdanie jest dla Niego bardzo ważne. Za kogo Go uważasz? Ta odpowiedź była potrzebna tak naprawdę Piotrowi i reszcie, nie Jezusowi. Za moment Piotr dostał misję, zostało określone, na jakiej zasadzie będzie działał Kościół. A zaraz potem (tego nie ma w dzisiejszym fragmencie) dowiedzą się, jaki jest sekret Jezusa. Jest nim krzyż w Jerozolimie.

Piotr o tym później napisze, że starszy ma być człowiekiem, który nie uciska innych – mu powierzonych. Że sam ma być człowiekiem cierpienia, bynajmniej nie zadawanego innym. Łatwo pozycję starszego wykorzystywać do bycia władcą. Do mówienia innym ludziom, jak mają żyć, i że każdy, kto odważy się zgrzeszyć, zbłądzić, jest złym. Łatwo wykorzystać pozycję starszego do tego, by zajmować się sobą, swoimi problemami i zranieniami. A przez to innych uciskać. Po to padło w Jego życiu, kiedyś tam, to pytanie, za kogo uważa Jezusa, by dziś po latach wiedział, od Kogo jest Jego siła.

Ortodoksyjnie rzecz biorąc, starsi to dzisiejsi wyświęceni księża. Jednak starszym jest i może być każdy. Jestem za innych odpowiedzialny, na różnych poziomach i polach. Chcesz być starszym dla innych? Najpierw odpowiedz na pytania, które Jezus stawia, a potem szczerze zobacz, czy za pragnieniem bycia starszym kryje się służba i gotowość na cierpienie, czy chcesz innych uciskać, pokazać im, jak ma się żyć?
Być skałą oparcia, nie kamykiem, którym uderzysz w Drugiego.

Módlmy się dziś za Papieża. Szczególnie.