Zaznacz stronę

Jezus mówi otwarcie o tym, że przyjdzie oblężenie, czyli czas, w którym wszystko będzie się wydawało przegrane. On jasno pokazuje, że wszystko się rozpadnie, będzie to konsekwencja tego, że nie chcemy, nie potrafimy odczytywać znaków, które Bóg nam daje.

Łatwo wykorzystać Ewangelię do walki z tzw. wrogami wiary, których identyfikujemy w konkretnych osobach. Jednak kompletnie nie o to chodzi. „Nie walczymy bowiem przeciw krwi i ciału, ale przeciwko zwierzchnościom i władzom, przeciwko Panującym w świecie ciemności, przeciwko złym duchom na wyżynach niebieskich” – czytamy w Liście do Efezjan 6,12. To jest nasza perspektywa i poligon walki. Zły jest inteligentny i w łatwy sposób może próbować wykorzystać nasze dobre intencje do walki z człowiekiem. A Bóg nie może być motywacją walki z człowiekiem, nawet jeśli my uważamy, że „bronimy” Boga i wartości.

Ewangelia jest dana człowiekowi wierzącemu po to, by miał nadzieję w trudnościach, by wiedział, że Bóg jest z nim w każdej sytuacji, a nie po to, by stała się ona orężem przeciw człowiekowi. Ewangelię rozumiem tu  jako konkretne cytaty, ale także filozofię życia.

Ostatecznie człowiek wierzący dochodzi do punktu, w którym zostaje sam. Choć ma za sobą wspólnotę Kościoła, to on musi zdecydować, w którą stronę idzie i za czym się opowiada.

Świetnie to pokazywał Jerzy Popiełuszko. Nie można mu zarzucić, że był człowiekiem, który tylko się modlił. Działał na wielu frontach, ale nigdy przeciwko człowiekowi, nawet wrogowi. Doszedł jednak w swoim życiu do takiego punktu, w którym był sam. Przyjaciele (wspólnota) nie zrozumieli, o co mu chodzi, z czym walczy i dlaczego nie chce przekroczyć granicy, którą wyznaczyła mu Ewangelia. Został świętym, bo zaryzykował nieprzekraczanie granicy walki.

Ewangelia ma dać mi siłę, by nie panikować, a nie siłę do walki z braćmi i siostrami po drugiej stronie barykady. Granicę walki z człowiekiem może przekroczyć tylko wróg, nie ty. Ceną jest męczeństwo, które jest ceną za wierność Bogu i sobie. Męczeństwem może być także poczucie osamotnienia.

SŁOWO