Zaznacz stronę

Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa, zmiłuj się nad nami.

Mężczyźni, którzy zmagają się z kompleksem niższości, mają często tendencje do tego, by na siłę wszystkich równać. Próbują być dobrymi kumplami swoich przełożonych, a jeśli są przełożonymi często próbują być miłymi kumplami. I jak nie wywyższanie się i nie budowanie sztucznych dystansów jest dobre, tak nachalne bratanie się niczego dobrego nie wnosi. Dobry dystans, dla mężczyzny, jest okazją do konfrontacji, która sama w sobie nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie jest bardzo wzmacniająca i budująca poczucie męskości. Brak konfrontacji nie tylko rozmywa świadomość kto jest kim, ale sprawia z czasem, że mężczyzna gubi swoją tożsamość, swoje poczucie kim jest.

Mniej więcej w połowie naszej wędrówki dostajemy jasny sygnał, że Jezus jest Bogiem. Trzeba to sobie przypominać. Zły duch bardzo często próbuje w naszej świadomości rozmyć to, co podstawowe, świadomości tego że Bóg jest Bogiem. Nie negujemy Jego istnienia, tego, że nas zbawił, że stał się człowiekiem. Jednak bardzo często staje się jednym z wielu. Przestajemy się z Jezusem liczyć, a czynimy z Niego słodkiego misia, do którego można się przytulić, ale jak ognia unikamy tego, co może być w tej relacji bardzo męskie – konfrontacji.

On jest Bogiem. A Bóg nigdy nie będzie kumplem. Ja jestem człowiekiem. Nigdy nie będę kumplem Boga. I to nie jest złe. To jest moja tożsamość. Tożsamość, którą muszę obronić, a nie zmieniać, przemalowywać. Mam walczyć nie z jasną określoną granicą, ale z rozmywaniem tej granicy. Żyjemy w świecie, w którym wmawia się nam, że tato może być twoim kumplem. Ale to jest kłamstwo z krótkimi nogami. A więc odświeżamy pamięć. Jezus jest Bogiem, jest Kimś innym od nas.

Panie Jezu, proszę Cię o łaskę nawrócenia, bym przypominał sobie ten podstawowy fakt, że idę za Jezusem – Synem Bożym.
Panie Jezu, proszę Cię, bym wracając do Prawdy o Twoim bóstwie, potrafił i chciał wrócić do prawdy o moim człowieczeństwie.
Panie Jezu, proszę Cię ucz mnie dobrej, męskiej konfrontacji, bym umacniał się w swojej tożsamości.
Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze, według Serca Twego!