Zaznacz stronę

Około północy puka do bramy nieproszony gość
Za węgłem stoi, patrzy na ciebie – twoja przeszłość
Koszula, buty, włosy te same, zupełnie taka jak ty
Chociaż kuleje, nadąża, jest obok, i mówi ci

Jak zawsze:
Oto mnie masz
Taką mnie znasz
Uchyl mi drzwi
Siądźmy dziś ty
I ja – Twoja przeszłość.

W kieszeni chustka w węzeł związana, miałeś pamiętać, że
Najważniejszego w supermarkecie nie kupi się
To, co odeszło jak pociąg w dali, zginęło gdzieś we mgle
Dziewczę zabrało jak bagaż w podróż i nie odda nie, tylko powie:

Oto mnie masz
Taką mnie znasz
Uchyl mi drzwi
Siądźmy dziś ty
I ja – Twoja przeszłość.

Drzewa olbrzymie i całkiem małe, posłanie z jedwabnej trawy
Czerwony tramwaj, pionierskie czasy, same wielkie sprawy
Z zadartą głową świat zdobywałeś, dziś raczej spać ci się chce
A motorniczy, z tego tramwaju w głębokim jest już śnie

Usłyszał:
Oto mnie masz
Taką mnie znasz
Uchyl mi drzwi
Siądźmy dziś ty
I ja – Twoja przeszłość.

Gruszki na wierzbach jednak nie rosną, teraz chyba to wiesz
Przejrzyj jadłospis, tego co chciałeś, a jakoś nie dało się zjeść
Boskie bakalie, słone migdały, rodzynki słodkie jak miód
Ona ustawia teraz na stole, zaprasza, siada i znów

Mówi:
Oto mnie masz
Taką mnie znasz
Uchyl mi drzwi
Siądźmy dziś ty
I ja – Twoja przeszłość.

Rozściel już pościel, zrób dla niej miejsce, ciepło przytuli cię
Cicho opowie o tych, co byli lecz już nie stawią się
Litania osób, wszystkie pamiętasz, gawędzić możesz do woli
Rano ją ujrzysz zwiniętą w kłębek i to cię uspokoi

Usłyszysz:
Oto mnie masz
Taką mnie znasz
Uchyl mi drzwi
Siądźmy dziś ty
I ja – Twoja przeszłość.