Zaznacz stronę

W drodze do Jerozolimy, do celu jakim było Zmartwychwstanie, a przed nim Męka i Śmierć, Jezus bierze swoich najbliższych i udaje się na górę. I to jest pierwsza sprawa dla nas. Pozwolić Bogu zaprosić się na górę. Zostawić to wszystko, co jest naszą codziennością, bólem, chorobą i pozwolić sobie na godzinę z Panem.

Na to zaproszenie nie trzeba zasługiwać, nie trzeba być uduchowionym, mieć idealnej modlitwy. Nic nie trzeba poza tym, żeby chcieć i usłyszeć to, co mówi Ojciec do nas, do Ciebie i do mnie. „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie; to jest moja Córka umiłowana, w której mam upodobanie”. Tu nie ma relacji – wielki Bóg – mały człowieczek. Tu nie ma relacji władca – poddany. Tu jest coś bardzo osobistego. Tu jest coś bardzo niepowtarzalnego. Ty i On. A potem mówi: w Nim mam upodobanie”. Bóg ma w nas upodobanie. Podobamy Mu się. Podoba Mu się Twoje życie, Twoja praca, to jak się zmagasz się z codziennością. Chciej to dziś przyjąć, chciej się tym przejąć i ucieszyć. Bóg naprawdę patrzy na nasze życie pozytywnie i jest dumny, że udaje się nam na co dzień walczyć o dobro.

Często jest tak, że ludzie mówią: „nie potrafię się modlić, moja modlitwa jest kiepska, bo myśli uciekają, bo rozproszenia, bo zamiast o Panu Jezusie, to ja myślę o obiedzie, mężu, żonie”. Mówimy w ten sposób, bo często myślimy o modlitwie jak właśnie o spotkaniu na górze przemienienia, że wszystko tam było takie inne, niecodzienne, wręcz magiczne. Tymczasem nasza modlitwa to nic innego jak dopuszczanie Boga do naszej codzienności, właśnie do tych garnków, niedokończonego obiadu, do żony, która ma problem, do tysiąca spraw, które się nam objawiają, kiedy my próbujemy się skupić. Przemienienie na modlitwie nie polega na jakimś magicznym, cudownym oderwaniu się od ziemi, ale na pozwoleniu Bogu na wejście w naszą codzienność. Na przemianie naszej codzienności.

Oni patrzyli przecież na tego samego Jezusa, na którego patrzyli codziennie, a jednak zobaczyli więcej. Patrz na swoją codzienność i chciej zobaczyć więcej – Bóg Ci pokaże.

SŁOWO