Zaznacz stronę

Mr Popularity scan 001 copy
SŁOWO
Całkiem niedawno temu słuchaliśmy o tym, jak Dawid pokonał w popularności Saula. Teraz słyszymy, jak na prowadzenie wysuwa się Absalom. Ten, który ścigał króla Saula, dziś sam jest uciekinierem.
Jezus uwalnia człowieka od złego ducha. Czyni cud, ale ludzie proszą Go by sobie od nich poszedł.
Popularność ma to do siebie, że szybko mija.
U Dawida kończy się, bo jak sam mówi, Pan na to pozwala, człowieka, który go przeklina nie pozwala zabić, bo sam dochodzi do wniosku, że widocznie Pan mu na to pozwala. Dawid wie, że jest to konsekwencją jego głupich i grzesznych decyzji. Ludzie odwracają się od niego.
U Jezusa jest inaczej. Nie są gotowi na dobroć, której doświadczają, Jezus już nie jest dla nich atrakcyjny, bo uświadamia ich, że pojawienie się Jezusa wśród nich, owszem wiąże się z cudami, ale również z koniecznością straty.
Banał, ale popularność przychodzi i odchodzi z byle powodu. Możesz być dobry, możesz być zły i tak odejdzie, a tłum odwróci się przeciw tobie. Wystarczy jedno słowo, jedna decyzja, która będzie ich kosztować i cię odrzucą. To nie jest istotne. Ważne jest to, by zrobić to co oni zrobili. Dawid poszedł przed siebie, a Jezus odszedł stamtąd. Masz misję, wiesz kim jesteś, wiesz co zrobiłeś – idź dalej.
Popularność to nie jest gwiazdorzenie ze sceny, to po prostu bycie dobrym rodzicem, nauczycielem, księdzem, biskupem, sprzedawcą czy policjantem. Każdy i każda z nas jest (bywa) w swoim życiu popularnym. Ważne, by umieć iść dalej, kiedy wiatr zawieje inaczej.