Zaznacz stronę

„Ulituj się nad nami – Jezusie, Synu Dawida!” W ten sposób wołają ludzie zmęczeni swoim cierpieniem, zniechęceni życiem i jego jakością. Ja też tak nieraz mam, że mogę już tylko do Niego krzyczeć.

W reakcji Jezus pyta o wiarę, która nie wyraża się w ilości praktyk religijnych, w wielości modlitw czy ofiar. To wszystko jest ważne, ale wiara, o którą pyta Jezus, to przede wszystkim pytanie: ufasz Mi? A w konsekwencji: kochasz Mnie? Pytanie o wiarę nie jest aktem magicznym: ty wyznasz wiarę we Mnie, Ja cię uzdrowię. Pytanie o wiarę jest pytaniem o to, w jakim momencie swojego życia jesteś. Jezus, stawiając pytanie o wiarę, pyta, Kim jest dla mnie, tak na co dzień. Właśnie w codziennych sprawach (spojrzenie na sąsiada, odzywka do kolegi, uśmiech lub jego brak do żony, płacenie podatków) widać, na ile naprawdę w Niego wierzę, a na ile traktuję Go jak czarodzieja, którego czczę, ufając, że mnie wyratuje z moich opresji.

„Dlatego podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”No właśnie, podnieś swoją głowę, dziś – 7 grudnia 2018 roku. Podnieś głowę, bo inaczej nie zobaczysz Pana. A jeśli odważysz się ją podnieść, stanie się to, co zapowiada Izajasz w pierwszym czytaniu: „Odtąd Jakub nie będzie się rumienił”. Rumienimy się wtedy, kiedy się wstydzimy, kiedy jest nam głupio, kiedy czujemy się gorsi od innych. Nie musisz się wstydzić, czuć się gorszym i zawstydzonym. Musisz tylko podnieść głowę i popatrzeć w górę, to znaczy docenić swoje obdarowanie.

Niech ten dzień będzie podnoszeniem głowy i przeżyty w poczuciu wielkiej godności, którą masz. Przeżyj go inaczej niż wszystkie do tej pory, skup się dziś na dobru w swoim życiu. Po to wyczekujemy przyjścia Pana. Oczekiwać Pana to nie dawać miejsca diabłu, którego jedynym celem jest zgnojenie człowieka, poniżenie go i zniechęcenie. Nie daj się dziś!

On jest Bogiem, który chce działać w twoim życiu bardzo konkretnie, uzdrawia Cię do zadania, do pracy, nie do tego, by siedzieć w domu i się cieszyć swoim uzdrowieniem. Wchodzisz w to?

SŁOWO