Zaznacz stronę

SŁOWO

Jak większość moli internetowych śledzę dość na bieżąco wydarzenia związane z tym, co dzieje się w kraju i świecie. Co jakiś czas zmieniam zdanie i opinie w tych tematach. Jest tak, bo dla mnie tylko jedno jest pewne i nie zmieniam w tym zdania: Bóg jest i jest dobry. Wszystko inne uważam za zmienialne, bo ludzkie. Wiem, że żyjemy w konkretnych warunkach, że Polska to nasza ojczyzna, że trzeba się modlić o jej ocalenie (pytanie przed czym i dlaczego ma ocaleć, skoro i tak wszystko przeminie na tej ziemi?), że musimy walczyć o swoje prawa, o wolność, o pracę. Mam tego wszystkiego świadomość. Też jem, śpię, korzystam z wody i wywózki śmieci, żyję z innymi ludźmi, staramy się utrzymywać ze wspólnej kasy. Tak, wiem, nie mam dzieci i żony.

Krótka jest dzisiejsza Ewangelia, ale dla mnie zasadnicza. Dalszy ciąg Jezusowego wywracania wszystkiego do góry nogami. Łatwo zamknąć usta księdzu, co życia nie zna, co o nic się nie martwi i gada sobie tylko pobożne teksty. Prawda, zgadzam się, że łatwo. Jednak mamy problem, bo z Jezusem tego już nie zrobimy, przynajmniej my – chrześcijanie.

Nie gromadzić skarbów? To znaczy, mamy nie myśleć o przyszłości? Jak żyć? – cytując klasyka. Naprawdę inaczej patrzy się na codzienność, choćby tę, o której wspomniałem na początku, na nasze spory, politykowanie i dorabianie do wszystkiego ideologii, kiedy weźmiemy dzisiejszą Ewangelię i zrobimy z niej pryzmat, przez który na to wszystko popatrzymy.

Żyjemy w ciemności i za wszelką cenę chcemy sobie życie oświetlić, tylko robimy to na ziemskie sposoby. Żeby było jasne, nie opowiadam się za żadną ze stron. Bo do końca nikt już nie wie, jak one się dzielą, wielu ludzi idzie za tłumem, jednym, drugim, czy trzecim. Opowiadam się za Jezusem, który patrząc na nas wszystkich, każdego z nas kocha tak samo i uważam, że to jest jedyne rozwiązanie. Dopóki nie będziemy szukać Boga w drugim człowieku, a szczególnie przeciwniku, dopóty będziemy tylko gromadzić skarby na ziemi, a te są nietrwałe, bo zeżre je rdza i mól, a to co zostanie – ukradną złodzieje. Chrześcijaństwo to nie jest norma, rytuał, schemat zawsze ten sam. Tu wszystko jest inne, nie skupione na ziemi, ale na niebie.

Chrześcijanin to ktoś, kto w ten świat wprowadza pokój, nie agresję. Nie można być chrześcijaninem, przyjmować Ciało Pana, a później w świecie realnym, czy wirtualnym nawoływać do zniszczenia swoich wrogów. Nie można tworzyć stron, na których robi się memy przedstawiające ludzi w prześmiewczych sytuacjach. Nie można tak! My, idący za Panem, mamy nieść przebaczenie, nawet za cenę ukrzyżowania nas. Wszystko inne jest od złego.

Jezus jest inny. Jezus uczy innego życia. Czy to się nam podoba, czy nie. Ciekawe jest to, że kiedy dzieją się takie rzeczy w naszej ojczyźnie, chrześcijanie, którzy idą na Liturgię do kościoła, słyszą właśnie słowa Kazania na Górze. Patrz na Jezusa – On ci zmieni sposób patrzenia na rzeczywistość.