Zaznacz stronę

Tak, tak. Bóg stawia warunki. I nie ma zmiłuj się.

Czego chcesz od Boga, daj to Drugiemu. Chcesz od Niego przebaczenia? Przebacz. Chcesz od Boga pieniędzy? Daj Drugiemu, nawet jeden grosz, ale szczerze i z ryzykiem. Chcesz od Boga miłości? Zacznij kochać.
Chcesz od Boga Życia? Pozwól innym żyć.

W Polsce jest mało chrześcijan, a jeszcze mniej katolików. W Polsce jest mnóstwo ludzi ochrzczonych, ale niewiele mniej ludzi niewierzących. Widać to po zawziętości w nas, widać to w uganianiu się za tzw. sprawiedliwością, którą należy im wymierzać.

Miłosierdzie jest czymś, co jest skandalem. I Pan Jezus dziś o tym znów mówi. Oczekujemy dobroci i przebaczenia dla siebie, ale warunek jest wyraźny – najpierw zrób to sam, w stosunku do innych. To jest twardy warunek i trzeba sobie o nim przypominać przed spowiedzią i Eucharystią. Nie masz po co podchodzić do spowiedzi, jeśli nie chcesz przebaczyć. Owszem, mamy prawo do sprawiedliwości, ale korzystając z tego prawa, jasno musimy sobie powiedzieć, że przestajemy mieć wtedy prawo do miłosierdzia.
 Jezus w swojej Ewangelii jasno mówi, że błogosławieni (szczęśliwi, naprawdę w pełni żyjący) są tylko miłosierni. A życie jest jasne – albo jesteś żyjący, albo umarły.

Jeśli człowiek ogłasza, że wie, co jest sprawiedliwe, to żyje ułudą. Człowiek może co najwyżej powiedzieć, że wie, co mu się wydaje sprawiedliwością. Gdyby sprawiedliwość miała być ostatnim słowem Boga i człowieka – po co byłby Krzyż, Męka i Zmartwychwstanie Pana? Pobożny, spektakularny teatrzyk?

Wiem – uczono nas, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym itd. Tylko że już nikt nas nie nauczył, że tu nie chodzi o sprawiedliwość i sędziego z naszego prawniczego myślenia.
To wszystko, o tym miłosierdziu i sprawiedliwości, wcale nie odnosi się tylko do wielkich spraw. To są też codzienne, małe, nasze przepychanki. O miejsce w kolejce, o urażone uczucia, nawet w religii, kiedy ktoś, kto jak ja mówi, że jest chrześcijaninem, a odważy się powiedzieć, że wierzy inaczej (niż ja), że myśli i pojmuje inaczej (niż ja). Wtedy zaczyna się to, co Jezus nazwał przecedzaniem komara.
Bóg nie jest sprawiedliwy. Bóg jest dobry, a my powinniśmy się na to zgodzić. A Bóg? Bóg ma czas. Świetne jest to słowo dopóki…

SŁOWO