Zaznacz stronę

Trzy akcenty, które się dziś pojawiają: Ofiarowanie Pana, MB Gromnicznej, życie konsekrowane.

Ofiarowanie w świątyni, inaczej przedstawienie Bogu – Jezusa. Powiedziałbym – pochwalenie się przed Bogiem. Józef i Maryja przynoszą do świątyni dziecko, które jest dla nich dumą, darem. I z jednej strony Bogu dziękują, ale zapewne jest w nich też wiele przejęcia. Kiedy pokazujemy coś, kogoś – komuś, to się chwalimy to moja córka, żona, to mój przyjaciel, to mój indeks itd. I trzeba nam się chwalić, dobrze chwalić, czyli dostrzegać dobro w naszym życiu. Czasem jest w nas lęk przed chwaleniem się przed Bogiem. Kiedy proponuję to innym, by tak właśnie jakiś czas pogadali z Bogiem, chwaląc się, to włącza się w tych ludziach swoiste zażenowanie – jak się chwalić przed Bogiem? Czym ja się przed Nim mogę pochwalić? Równie dobrze można by powiedzieć – co możesz Mu ofiarować? Przecież wszystko jest Jego. Bo znów nie idzie o Niego, a o nas. O Ciebie i mnie, byśmy zobaczyli, że naprawdę pomimo wszystko jesteśmy bogaci, obdarowani. Tylko czasem udajemy rozpieszczone dzieci, które skupiają się na tym, czego nie mają.

Matki Bożej Gromnicznej. Trochę z tą gromnicą kłopotów jest, szczególnie w młodszym pokoleniu. Bardziej się to z magią kojarzy, niż z wiarą. Gromnica, która stała się dla współczesnych raczej symbolem związanym z śmiercią, albo z ochroną przed burzą. Tyle kojarzą ludzie z gimnazjum. Świeca jednak jest w chrześcijaństwie ważnym symbolem, a więc czymś odnoszącym się do większej rzeczywistości. Paschał – symbol Zmartwychwstałego. Światło – symbol Życia. Świeca symbolizuje też życie ludzkie i ofiarę, raz zapalona – zmniejsza się, ubywa jej, jakby dając światło, płaciła cenę najwyższą. I może warto sobie zadać pytanie o jakość, czy w ogóle obecność ofiary w moim życiu. Nie tej materialnej, ale w postaci starania się nie-bycia egoistą. Myślę, że przy tym symbolu warto też popatrzeć, jak czasem w nasze życie z Bogiem wkrada się myślenie magiczne. Zapalę Bogu świeczkę, to zmieni się rzeczywistość. Nie. Nie zmieni się jeśli świeczka będzie tylko symbolem moich decyzji i mojej roboty.

Życie konsekrowane. Konsekracja, czyli poświęcenie, ofiarowanie czegoś (Bogu). Chodzi tu szczególnie o życie zakonne. Jednak można śmiało powiedzieć, że każde życie jest poświęcone Bogu, bo od Niego pochodzi. Owszem, w sposób szczególny, życie każdego chrześcijanina, który stara się iść drogą Ewangelii świadomie i dobrowolnie.

Życie konsekrowane, w tym szerszym znaczeniu, to życie, które jest przedstawiane Bogu, jak Jezus dziś przez swoich Rodziców. Jest chwaleniem się przed Bogiem tym wszystkim, co dobre w moim życiu.

Innym ważnym znaczeniem jest to, że kiedy konsekrujemy coś dla Boga, na przykład kościół, to czujemy, że jest to jakoś wyłączone z pewnych spraw. Zaczyna to być szczególnym miejscem. I podobnie ma być z nami. Decydując się na ofiarowanie swojego życia Bogu, jakbym wyłączał ze swojego życia rzeczywistości związane ze złym. Tak, wiem – jestem jednym z tych, który mówi, że nie ma: sacrum i profanum. Nie wycofuję się z tego, żeby było jasne. Człowiek po prostu dochodzi w pewnym momencie do tego, że wszystko jest konsekrowane. Ale to pomału – małymi kroczkami. A więc dziękujmy dziś. I konsekrujmy swoje serce, oddając je Jezusowi, a przynajmniej pragnąc to uczynić.

SŁOWO