Zaznacz stronę

A gdyby tak zobaczyć, że nasza obłuda polega na ciągle mocno przeżywanym lęku? Bóg chce się rozprawić z naszym lękiem w sposób konkretny, nie chce nas zagłaskać na śmierć. Dlatego pada tak ostre słowo. Urzędem jest koniec naszego życia, śmierć i to, co nazywamy życiem po śmierci. Urzędem może być jakiś ważny etap w życiu czy decyzja. Przeciwnikiem możesz być ty sam: można być wewnętrznie skłóconym, można siebie nienawidzić. Jesteśmy mistrzami w analizowaniu, dawaniu dobrych rad, mówieniu o innych i świecie, tylko że to wszystko do niczego się nie przyda. To będzie do wyrzucenia, jeśli nie zaczniemy od siebie i nie zmienimy siebie, nie będziemy chcieli pojednać się ze samymi sobą i swoim lękiem.

Mówi „obłudnicy”, bo szalenie zależy Mu na tym, byśmy w końcu się tego lęku pozbyli, byśmy nie udawali przed sobą i wszystkimi, że jesteśmy luzakami. Nie zajmujmy się pierdołami takimi jak: przewidywanie przyszłości, planowanie wspaniałych rzeczy, kiedy się boimy. Zajmijmy się najpierw tym paraliżującym nas lękiem, ideologiami, które na nim budujemy i zaczynamy szukać jego źródła wszędzie, tylko nie w sobie. Tak, jesteśmy obłudnikami zawsze wtedy, kiedy zwalamy winę na innych, wiedząc, przeczuwając, że problem jest w nas. Jesteśmy dobrzy w tylu rzeczach (to jest to rozpoznawanie znaków, o którym mówi Jezus), a jednak w tym co najistotniejsze padamy. Nie dajemy rady, poddajemy się, jęczymy. Niepodjęcie swoich lęków skończy się zamknięciem nas przez dozorcę w więzieniu naszych fobii, a te nie wypuszczają nikogo przez długi czas.

Ewangelia Jezusa nie jest wezwaniem do abstrakcyjnej religijności, ale jest impulsem do wzięcia się za swoje życie w jakimś konkretnym wymiarze. Jednym ze środków do podjęcia pracy ze swoimi lękami jest dobra chrześcijańska modlitwa, czyli taka, po której wiemy, co mamy robić i mamy do tego siłę, jak Jezus w Ogrojcu. Wcześniej był pełen lęku i niepewności, po modlitwie, na której z Ojcem zajął się swoimi lękami, poszedł na krzyż.

Jesteśmy w drodze. Dzisiejszy dzień jest etapem tej drogi, po raz kolejny będziemy się spierać ze swoim wewnętrznym przeciwnikiem. Nie bądźmy obłudnikami, ale bądźmy tymi, którzy godzą się ze samymi sobą i demaskują swoje lęki, nie po to, by sobie dowalić, ale by dojrzeć.

SŁOWO