Zaznacz stronę

SŁOWO

Apostołowie przed momentem widzieli uzdrowienie ciężkiego przypadku, dowiedzieli się, że Jezus jest Kimś, kto uczy ich nowego patrzenia na to, jak Bóg działa i nic się nie nauczyli.

Idzie z przyjaciółmi, najbliższymi, chce intymności, bycia z tymi, których kocha. Nie tylko jako Bóg, ale jako konkretny człowiek, mężczyzna.

Wyjawia im swoją największą tajemnicę. Ma być zabity i zmartwychwstanie. Jak zawsze – nic nie zrozumieli i jak zawsze okazali się tchórzami – nie zapytali swojego przyjaciela, jak to wszystko rozumieć. Znaleźli temat zastępczy – stołki, rozprawianie kto, kim będzie, kto kim zostanie, kto więcej znaczy.

Ich zachowanie się to stary, sprawdzony sposób na radzenie sobie ze swoją głupotą (nie tylko intelektualną). Łatwiej jest dyskutować o tym, co się znaczy, kreować swoją karierę i pozycję (lub zajmować się tym samym u innych), niż przyjąć trudną prawdę drugiego człowieka.

Hołdujemy naszej próżności, która ma zasłonić nasze lęki i rany. Zajęcie się „stołkami” może dawać człowiekowi poczucie panowania nad rzeczywistością. Tworzymy wtedy różnego rodzaju opowieści, które mają sprawić, że czujemy się silni. Tak bardzo boimy się nagości naszej słabości, że musimy przybierać te maseczki.

Dlatego zły pcha nas do sławy i władzy. To wcale nie jest domena wielkich świata. Ba! Łatwo jest upajać się zdjęciami w mediach, które przedstawiają przepych polityków, gwiazd i władców. Wtedy możemy przybrać maseczkę ludzi sprawiedliwych i wolnych. Dopóki będziemy o tym trąbić wszem i wobec (jako chrześcijanie), to będzie to jedynie wyraz naszej głęboko ukrywanej zazdrości i własnej pazerności.

Przyznaj się do swojej nagości, do tego, co jest w twoim sercu, a nie udawaj, że nie ma problemu.

Ciągle szukamy tematów zastępczych, byleby się nie przyznać do tego, co jest moim osobistym grzechem.

To ja jestem grzesznikiem, nie oni. To o swoim grzechu mam mówić publicznie, na dachach, a nie o ich grzechach. Zawsze jedni i drudzy znajdą klakierów. Jednak nie o to idzie.

On objął to dziecko. Dziecko to są twoje kompleksy, słabości, grzechy, rany, to wszystko co chcesz ukryć, co pcha cię do szukania stołków. Obejmij je i przyjmij w Imię Jezusa. Będziesz wolny.