Zaznacz stronę

SŁOWO

Zdanie: nie zabraniajcie jest skierowane do uczniów Jezusa. A to znaczy, że w nas, w Jego uczniach jest pokusa wykluczania. To ważny szczegół, bo on pokazuje, że Duch Jezusa nie jest ograniczony naszą wspólnotą. On zmusza nas – Kościół do pokory, która uznaje, że choć Jezus daje nam niesamowite dary w Kościele, to jednak tym Kościołem nie jest ograniczony. Kiedyś bp Ryś zwrócił uwagę na taki szczegół w życiu apostołów. Kiedy Tomasz dostał władzę odpuszczania grzechów? Przecież w wieczerniku go nie było, a później nic podobnego nie mamy zanotowane w Ewangeliach. A jednak ją miał. Dostał ją tego samego wieczoru, co reszta apostołów. Duch Boga jest nieograniczony w swoim działaniu.

Dobra nowina polega na tym, że Bóg nie jest ograniczony. Ona polega na tym, że każdy człowiek jest zdolny do bycia dobrym i robienia dobrych czynów. Pokusą diabelską jest pragnienie sprawdzania legitymacji przynależności; reglamentowanie łaski. Kiedyś, kiedy byłem młodym chłopcem bardzo związanym z Oazą, bardzo chciałem, by wszyscy się nawrócili do Kościoła, by wszyscy protestanci, świadkowie Jehowy, niewierzący byli moimi współwyznawcami. Teraz też tego chcę, bo wierzę, że w Kościele, jest wszystko, co potrzebne do tego by Boga przeżywać, ale nie ma we mnie już tego ciśnienia, że muszą, aby ich życie było wartościowe. Dziś widzę to tak jak w tej Ewangelii: nie zabraniajcie im. Cuda w Imię Pana Jezusa można robić również poza formalnym przynależeniem do Kościoła.

Jeśli mam jakikolwiek dar w sobie, który mnie uzdalnia do dobra, to to zawsze jest dar od Boga, nie moja zasługa, nie moja legitymacja. Bóg dał mi łaskę, nie dlatego, że jestem lepszy. Co to znaczy w praktyce? To znaczy, że musimy popatrzeć na innych – spoza Kościoła – dobrze. Nie szukać ich błędów, ale dobra, które czynią. Nie, dobro, które czynią ludzie spoza, nie jest mniej wartościowe. W małżeństwach niesakramentalnych, Kościołach poza katolickim – dzieje się dobro. Bóg pozwala wychowywać dzieci, opiekować się nimi, kochać, uzdrawiać, wypędzać złego ducha również ludziom spoza Kościoła katolickiego. I to nie jest relatywizm, że wszystko jest obojętne. Nie! Nie jest obojętne, ale czas uwierzyć w to, ze Bóg jest naprawdę Bogiem i może działać, gdzie chce i przez kogo chce. A naszą rolą nie jest obrażanie się na to działanie i wykluczanie innych. Wręcz przeciwnie – jak uczy św. Ignacy, naszym zadaniem jest szukanie Boga we wszystkim i wszyskich. To jest nasz przywilej – móc dostrzegać Boga we wszystkim.