Zaznacz stronę

SŁOWO

Dziś słyszymy Piotra, który staje przed wielkim tłumem, i donośnym głosem, odważnie mówi prawdę. A przecież na dziedzińcu pałacu Kajfasza, powiedział:nie znam tego człowieka. Wielka przemiana – to jest skutek spotkania z tym, który umarł i Zmartwychwstał. 

Drugim skutkiem spotkania jest przymusmówienia o tym. Bo, choć spotkanie ze Zmartwychwstałym, jest wydarzeniem osobistym, to jednak dotykającym wszystkich sfer naszego życia, w taki sposób, że ono promieniuje na zewnątrz. To nie jest prywatne wydarzenie, która można zamknąć do osobistej pobożności. To jest coś, co trzeba pokazać światu. 

Piotr wyszedł ze swojego lęku, ze swojej słabości i zdrady, nie dlatego, że stał się herosem, ale dlatego, że pozwolił Zmartwychwstałemu przemienić swoje życie. Zrobił to bezwarunkowo. 

My też chcemy, i często to deklarujemy, a jednak jest tak, jakbyśmy nigdy nie wyszli z dziedzińca pałacu Kajfasza. Może dlatego, że my ciągle tak na raty chcemy z Bogiem. A Bóg, bez zniechęcenia, zaprasza nas do przygody pójścia na całość.  

W dzisiejszym fragmencie ewangelii mamy dwie grupy, w których możemy, w sposób symboliczny, zobaczyć dwie możliwości podejścia do sprawy Zmartwychwstania. Odważne kobiety i tchórzliwych strażników.

Kobiety, choć zapewne skołowane i wystraszone, podchodzą do Jezusa i oddają Mu pokłon. On musi być Bogiem, skoro wstał z grobu! I wcale to spotkanie nie zamienia się w sielankę bycia ze sobą. Zostają umocnione krótkim: nie lękajcie sięi zaraz dostają robotę. Idźcie do braci i powiedzcie im, by poszli do Galielii, tam Mnie spotkają. Idźcie, nie stójcie tu zamurowane, ale idźcie powiedzieć coście widziały.

Strażnicy zostają przy starym stylu życia, w którym nie ma miejsca na Jezusa, a już tym bardziej na zmartwychwstałego Jezusa. 

Po pierwsze są niesamodzielni, doświadczają czegoś wielkiego, jednak nie potrafią sami zadecydować, co z tym zrobić. Idą się naradzić. Wykonują nieswoje decyzje, są zniewoleni od opinii innych. Z tego rodzi się lawina różnych wymówek, przekrętów, byleby tylko nie przyznać się do tego, co się wydarzyło. 

Dołączmy do tych szalonych kobiet, co nie dają się przekupić. Dziś może to nie są pieniądze, ale wystarczy włączyć jakiekolwiek medium i już pełno jest różnych wieści, które mają sprawić, by Zmartwychwstanie zeszło na drugi plan. Wystarczy posłuchać naszego serca i złego ducha. Słyszymy tam o tym, że to dobre dni były, odpoczynek, luz, ale jutro trzeba wrócić do rzeczywistości obowiązków. To jest kłamstwo. 

Dołączmy do tych szalonych mężczyzn i kobiet, którzy mówią innym, że On żyje, że On naprawdę żyje. Dołączmy do tych, którzy chcą usłyszeć, pomimo swojej słabości, pomimo swoich lęków, ograniczeń i dziwnej przeszłości – jak Piotr, dołączmy do tych, którzy zmagają się z chorobą fizyczną lub duchową, a jednak chcą usłyszeć NIE LĘKAJ SIĘ!!!

Idźmy ogłosić światu, że On żyje. Idźmy ogłosić naszym rodzinom, kolegom, koleżankom, paniom na poczcie, kierowcy w autobusie, a przed wszystkim tym ciemnym pokładom wewnątrz nas, że On żyje, że mamy się nie lękać!!!