Zaznacz stronę

 Dla mnie nawrócenie to kwestia tego, że poziom znudzenia tym życiem musi we mnie coraz bardziej wzrastać.

Jedyny znak dla mnie to Jezus Chrystus. Dziś naprawdę nie są potrzebne nadzwyczajne znaki czy cuda, po Zmartwychwstaniu Jezusa trzeba patrzeć tylko na ten Jeden Znak. Nawrócenie polega na tym, że człowiek tak ufa Jezusowi, że nie potrzebuje żadnego znaku; polega na tym, że człowiek z dnia na dzień tęskni coraz mocniej za śmiercią i za byciem już z Nim.
 Paweł to świetnie pisał. Wiedział, ile dostał, ile osiągnął, zrobił. A jednak tęskni coraz mocniej za Chrystusem. Wszystko uznaje za śmieci i stratę, byleby tylko poznał Jezusa. Poznać to nie znaczy znać rodowód i biografię. Poznać to być blisko, bardzo intymnie.
Liczy się tylko On. Wszystko inne, jeśli ma jakąkolwiek wartość, to tylko ze względu na Niego. Wzięte jako samo – jest śmieciem.

Jedyny znak to Jezus Chrystus. Lubię swoje życie, lubię sposób życia, w którym jestem. Lubię ludzi, z którymi mieszkam i pracuję. To wszystko daje mnóstwo radości, a jednak to wszystko w porównaniu z Nim jest niczym. Nic nie znaczy. 
Jedyny znak dla mnie to Jezus i inny nie będzie mi już dany. Wszystko inne jest zbędne, choć może się przydać. Jeśli ten znak nam nie wystarczy, to poganie staną przeciwko nam. I tak się już dzieje. Poganie stają przeciw chrześcijanom, bo nam coraz częściej już nie wystarcza Znak Jezusa. Chcemy innych znaków, które mają ułatwić nam sprawę. Mam czasem wrażenie, że lubimy tworzyć znaki o znakach. Czym więcej, czym bardziej moje – tym lepsze. Mówimy ludziom na zewnątrz, że Bóg jest najważniejszy, a wszystko inne jest tylko właśnie znakiem i odnośnikiem. Jednak kiedy przychodzi do rozmowy między nami, to znaki jednak stają się ważniejsze.

Świetny będzie moment śmierci – tak to sobie wyobrażam. Kiedy okaże się, że nic NAPRAWDĘ nie jest ważne i wszystko zostaje, jak śmieci na tej ziemi. A my nic nie zabierzemy, nie będziemy mogli powiedzieć, że to ma jakąkolwiek wartość. Czekam na ten moment, kiedy naprawdę nic nie będę miał i będę się tylko mógł uśmiechnąć do swojej nędzy i Jego bogactwa. Na drodze do Szczęścia będzie stał tylko jeden Znak. Znak, jak mówi Ewangelia, któremu sprzeciwiać się będą, i to z każdej strony są tacy, co się będą sprzeciwiać, bo im w czymś nie spasuje. Ciągle się przekonuję, że za takie myślenie można mocno oberwać, ale to tylko mnie utwierdza w mojej upartości, heretyckości, głupocie, oszołomstwie, bo
 Bóg jest Bogiem dobrym. Dał nam swojego Syna, aby nas zbawić, a nie zabawić.

SŁOWO