Zaznacz stronę

the-nativity-story-03
SŁOWO
Gdy Maryja ochłonęła z szoku po tym, co się przytrafiło Jej samej, nie zamknęła się w domu, by w gronie bliskich cieszyć się swoim szczęściem. Nic z tych rzeczy.
Oczekiwanie na Dziecko sprawia, że staje się bardziej wyczulona na innych. Wybiera się do Elżbiety by z nią być. Nie poszła do Elżbiety, by ją zasypać informacjami o tym, co Bóg Jej zrobił. To sprawiłoby, że skupiłaby się na promowaniu swojej osoby.
Ona poszła pomóc w pracach domowych, starej kobiecie, która nagle zaszła w ciążę.
Miała w sobie siłę i poszła się nią podzielić w działaniu i sposobie życia.
To jest dobry trop, by sprawdzić na ile ten Adwent dobrze ci idzie. Nie ilość nie zjedzonych cukierków i odmówionych przysłowiowych zdrowasiek, które są szalenie ważne, ale właśnie wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka pokazana w konkrecie.
Sprawdzianem tego, że Bóg działa w twoim życiu, a ty na to działanie odpowiadasz, jest twoje pójście. Ktoś, kto doświadcza Boga żywego, nie religii, nie systemu wierzeń, ale Boga żywego, dostaje wewnętrznego ADHD. Taki człowiek nie potrafi usiedzieć na miejscu.
Człowiek, który doświadcza tego działania jest tego świadom, ale kompletnie tego nie pojmuje. Stąd siła, która pcha go do innych. Aby głosić i by potwierdzić, to czego staje się uczestnikiem. Wychodzi ze swojego domu, wspólnoty i dzieli się sposobem życia.
Wczoraj byliśmy wezwani do proszenia o znak, który pomógłby nam odkryć fakt, że Bóg jest z nami, nie obok naszego życia, ale w naszym życiu, w osobistej więzi.
Jaka to ma być więź, mówi o tym Pieśń nad Pieśniami. „Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!” Kiedy ktoś jest z nami, w naszym życiu na poważnie, gdy łączy nas miłość, to nie ma w tym miejsca na formalizm i prawo. Jest miejsce na mówienie otwarte o tym, co się czuje i jak się czuje. Jest miejsce na intymność. Któż z nas nie tęskni za taką relacją z Bogiem, gdzie nie trzeba być formalistą, gdzie jest miejsce na czułość i na to, co naprawdę przeżywamy? A skoro pragniemy, to po prostu w to wejdźmy. Dajmy sobie czas i ciszę na to, by takiego Boga poznać.
Nawet jeśli jesteś mężczyzną to potrzeba Ci bardzo intymnej, niepowtarzalnej i nie-do-opowiedzenia, relacji z Bogiem. Musisz napisać swoje Pieśni nad pieśniami.
Wydaj dziś okrzyk i uczyń dzieło, które będzie odzwierciedleniem Jego działania w Tobie. Warto.