Zaznacz stronę

36532_522979071149001_1103320088_n
SŁOWO
Nawracajcie się, albowiem bliskie jest Królestwo Niebieskie.
Pytałem znajomych z czym im się kojarzy to zdanie. Najczęstsza z odpowiedzi dotyczyła Środy Popielcowej. Druga z czymś, może nie tyle negatywnym, co z  kolejnym nakazem do zmiany swoich uczynków.
To wezwanie pada na początku działalności Jezusa. On nie jest kimś, kto przychodzi ot tak i mówi: twoje życie jest złe – musisz je zmienić.
Królestwo Niebieskie to obecność Boga wśród nas. Królestwo Niebieskie to Ewangelia, czyli Dobra Nowina. Dobrą Nowiną jest wieść, że Bóg kocha człowieka, jest po jego stronie i zrobi wszystko, by człowiek osiągnął zbawienie, które z kolei nie jest jakimś abstrakcyjnym tworem, chodzi w nim o to, by człowiek był szczęśliwy (z Bogiem).
I patrzcie, Bóg przychodzi z ofertą życia w pełni za darmo i wie, że człowiek jest toporny jak osioł, że nie przyjmie tej oferty, dlatego pada przed ofertą: nawracajcie się. Metanoia – zmień swoje myślenie o wszystkim. Nie tylko o czynach, ale o motywacjach, o pragnieniach, swoim życiu. Ale przede wszystkim o Panu Bogu.
Nie da się przyjąć zbawienia dopóki nie odrzucimy myślenia, że Bóg czegoś od nas chce, że możemy Mu coś dać. Zobaczcie sprawa Królestwa Bożego jest tak fundamentalna, że Jezus poprzedza ją wezwaniem do nawrócenia, które nie jest zmianą naszej moralności, ale odejście od pogańskiego kultu bożków, których trzeba przebłagać darami.
W liście św. Piotra, jest takie zdanie: bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was, uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. Pytanie, czy ktoś pytał cię (na przykład w osiedlowym sklepie) o uzasadnienie twojej nadziei, i o to skąd się bierze Twoja nadzieja?
Coś nie gra jeśli nas o to nie pytano. Czy to brak odwagi innych ludzi? A może Słowo Boże jest po prostu tylko miłą bajeczką?
Nie! Po prostu nie ma w nas niczego, co kazałoby innym ludziom zapytać o naszą nadzieję. Jesteśmy genialni w posiadaniu nadziei na to, że się nam powiedzie, że zdobędziemy fortunę, że pokocha nas kobieta marzeń, że pojawi się w naszym życiu książę na białym koniu. Mamy nadzieję na zdrowie. I to są dobre nadzieje. One są dobre i… zwykłe, nie ma w nich nic, co by porywało, co by innym kazało nas w osiedlowym sklepie żądać naszego świadectwa na to, co jest źródłem naszej nadziei.
Dlaczego tak jest? Bo, my chrześcijanie nie wierzymy w słowa Jezusa, że Królestwo Niebieskie jest blisko. Nie nawróciliśmy się naprawdę. Ciągle jesteśmy ludźmi, którzy weszli w religię chrześcijańską, jakoś próbują tym systemem żyć, ale nic poza tym. Ciągle jesteśmy ludźmi, którzy owszem słyszą słowa Jezusa, do pójścia za Nim, ale tak naprawdę nie wierzą, że On nas uzdalnia do wypędzenia złego (również z naszego życia).
Jesteśmy trochę, jak wypacykowani mężczyźni, którzy może i dobrze wyglądają, ale nie ma w nich siły, odwagi i odpowiedzialności.
Warto sobie zadać proste pytanie, czy chciałbym prowadzić życie, jakie wiodą znani mi chrześcijanie? Czy oni i ich styl życia mnie pociąga?
Nawrócić się, czyli zobaczyć więcej niż widzę na co dzień. Zobaczyć Królestwo Niebieskie, czyli tę samą rzeczywistość, w której żyję, inaczej niż na co dzień. Z nadzieją, która ma być, takim czymś, w moim życiu, co pociąga innych, co każe im zadawać mi pytania, o to, skąd ją czerpię.
Jeśli się nawrócimy, zaczniemy patrzeć na życie i na świat, jak Bóg, to doświadczymy spełnienia proroctwa Izajasza, który obiecuje, że Bóg złamie, nasze, ciężkie jarzmo i drążek na naszym ramieniu, oraz pręt naszego ciemięzcy.
Nawracajcie się, albowiem bliskie jest Królestwo Niebieskie.
Nawracajcie się, bo najlepsza oferta na świecie jest blisko, ale nie da jej się wcisnąć w stary schemat.