Zaznacz stronę

Maryja nie jest Bogiem. Jest jedną z nas i z nami modli się do Boga. Ona modli się z Apostołami – tymi samymi, którzy Jej Syna wyparli się wprost lub pouciekali. To ważne dla nas, bo czasem można odnieść wrażenie, że pobożniejsza część Kościoła próbuje zagarnąć Matkę Bożą dla siebie.

Ona jest Matką wszystkich ludzi. Nie tylko tych, którzy słuchają odpowiedniego radia czy odmawiają codziennie różaniec. Nie mówi, że któreś dziecko jest lepsze. Tak jak nasze mamy. Mama nie mówi, że któreś z rodzeństwa jest bardziej kochane od innych. Ona nie jest tylko Matką tych, którzy nigdy nie dokonali aborcji, są zawsze wierni, nigdy nie kłamią i mówią tylko rzeczy, które ja jestem w stanie znieść.

Myślę, że z tej pierwszej sceny warto wziąć sobie do serca to, że oni spotkali się tam na modlitwie, nie na roztrząsaniu problemów, kto jest lepszy, komu przypadnie jakie stanowisko po odejściu Pana. Może warto o tym pamiętać, kiedy spotykamy się w gronie przyjaciół, znajomych, też tych z Kościoła, i ustalamy (próbując wciągać w to też autorytet Matki Bożej czy samego Boga), kto do czego się nadaje. Kto jest godny miana Polaka, a kto nie. Politycy i wszyscy źli ludzie też są dziećmi Boga.

Jaki jest Jezus na weselu? Skończyło się wino. Było już późno, wesele jest już dobrze rozkręcone. To Matka wychodzi z inicjatywą, a Jezus się Jej opiera. Odpowiedź bardzo niegrzeczna. Kobieto, mój czas nie nadszedł. Tu na marginesie warto popatrzeć, jak reagujemy na odpowiedzi naszych dzieci, które są nie po naszej myśli. Może nie zawsze ich odpowiedź jest od razu obrazą matczynego majestatu, a jest wyrażeniem tego, że dziecko myśli o swoim życiu inaczej?

Maryja jednak zachowuje się jak dobra żydowska matka – mówi: zróbcie, co trzeba. Na stołach pojawia się około 600 litrów wina. Późnym wieczorem, za sprawą Jezusa pojawia się mnóstwo wina. To jest dość skandaliczne. Jezus się tu nieźle bawi.

Wspominam o tym z dwóch powodów. Po pierwsze Jezus jest Kimś, kto ma poczucie humoru, i nie jest Kimś, kto przychodzi świat straszyć piekłem, ale daje nam obraz Boga dobrego i hojnego. Po drugie Matka Boża, choć jest Jego mamą, to też się uczy. I to znów dla nas wskazówka. Czasem można wśród katolików zauważyć postawę polegającą na tym, że my wiemy, jaki jest Jezus i co myśli, i wiemy, jaka jest Maryja. Oczywiście to wszystko jest ukryte za fałszywą pokorą. Uczmy się od Jezusa poczucia humoru!

SŁOWO