Zaznacz stronę

Wiele razy w swoim życiu byłem w sytuacji, w której wydawało mi się, że nic nie zrobię.

Kiedy uczyłem we wrocławskiej szkole, to wiele razy szedłem do niej z nastawieniem, że to już koniec mojej kariery nauczyciela. Jako duszpasterz młodzieży poczucie porażki przeżywałem bardzo często. Trzy lata jestem „powołaniowcem”. Pamiętam, że w połowie pierwszego roku zrobiłem sobie wstępną listę ewentualnych kandydatów. Wstąpiło do nowicjatu pięciu, z mojej listy jeden. Wiele takich sytuacji, w których nie potrafiłem „nic ułowić”, choć dobrze się na tej robocie znałem.

Wspólne jest to, że w tych wszystkich momentach On mówi zawsze to samo. Nie tyle: spróbuj raz jeszcze, ale: zarzuć daleko, nie tam gdzie zawsze. Zrobiłem to we wszystkich tych rejonach, o których wspomniałem. Opłaciło się.

Jesteśmy stworzeni do tego, by żyć na głębi. Nie na mieliźnie. I niby to czujemy, bo takie mamy serca, tęskniące, pragnące, wymyślające. A jednak często zadowalamy się płycizną. Z wielkich pragnień i planów schodzimy na poziom przeciętności.

Tak jest z mężczyznami, którzy tęsknią za kobietą, jej bliskością, a jednak często zadowalają się płycizną, jaką jest pornografia. Tak jest też z ludźmi, którzy wypierają wielkie pragnienia, które wiążą się z trudem, pracą nad sobą, wpadają w uzależnienia. Uzależnienia, prócz tych klasycznych (od używek, hazardu i seksu), mogą przybierać formy bardziej wysublimowane. Są ludzie uzależnieni od dowalania innym, od cynizmu, pesymizmu, negowania wszystkiego i wszystkich. To wszystko są mechanizmy, które mają chronić delikwenta od stanięcia w prawdzie o nim samym i jego skopanym sercu.

I co dalej? Dalej jest coś niesamowitego. Jeśli odważysz się wbrew swojemu doświadczeniu popłynąć na taką wodę, której się boisz – złowisz. A celem nie jest Twoja satysfakcja z połowu. Celem jest połów ludzi. Jak staniesz się człowiekiem, który wypływa, to pociągniesz innych.

Masz wielkie serce. Serce mocne, stworzone na miarę Jego Serca.

SŁOWO