Zaznacz stronę

Nie macie czasem wrażenia, że próbujemy żyć całkowicie inaczej niż to sobie Jezus wymyślił? Jeśli w ogóle do kogoś próbujemy wychodzić, nie tylko z Ewangelią, to zasadniczo idziemy do „swoich”. Lubimy bardziej owce niż wilki. Ta roztropność też nam się gdzieś często gubi, no chyba, że idzie o nasz interes. Wtedy potrafimy być bardzo roztropni i planujący każdy drobny szczegół. Nieskazitelność? Miliony usprawiedliwień.

„Nie martwcie się, co macie mówić; w owej godzinie będzie wam podane”. Marzę o takim życiu, w którym będę tak myślał i działał. Nie planował, nie martwił się, ale słuchał Ducha. Kiedy patrzę na siebie w Kościele, wcale nie chcę być wydawany sądom, zdradzany przez braci. Przecież małe nieporozumienie sprawia, że mam dość, a co dopiero duża zdrada. A Ewangelia, Dobra Nowina na dziś dla nas jest taka: będą was prześladować i sądzić, nawet wasze dzieci będą przeciwko wam. Co to Słowo pełne trudnych wizji może znaczyć dla nas? Jezus szedł przez swoje życie ku celowi, którym była Jerozolima. Tam miał cierpieć, umrzeć i zmartwychwstać. Sam przeszedł tę drogę, którą kreśli dziś przed nami. I wlazł między wilki, i doświadczył sprzeciwu, a w końcu został zamordowany.

Nie wiem, jaki jest Wasz codzienny kontekst tych słów, ja to słowo odczytuję jako jasny sygnał, by znów wrócić na drogę umierania sobie, swoim racjom, upartości i „wszystkowiedzeniu”. Jezus chyba nigdy w Ewangelii nie powiedział, że „wszyscy będą was kochali”, wręcz przeciwnie, mówi dziś „wszyscy was będą nienawidzić”. Owszem, znam wielu takich, co najpierw czepiają się całego świata naokoło, każdemu dopieprzają, wszędzie i u wszystkich szukają błędów, a później ogłaszają wszem i wobec, że świat ich prześladuje i nienawidzi. Owszem tak jest, ale nie o tym mówi Jezus. W tym, co On mówi, jest ważny szczegół. Motywem prześladowań ma być Jego Imię, nie pragnienie posiadania racji, czy tego, żeby wszystkim wytknąć błędy.

Wrócę jeszcze do gołębia i węża. Dwa sprzeczne ze sobą symbole. Gołąbek – pokój. I to jest pierwsze. Być człowiekiem pokoju, nie szukania zła, tworzenia podziałów. Ale wąż jest przecież w Biblii symbolem zła. Mamy być przebiegli jak diabeł? Nawet bardziej, musimy nauczyć się, jak przechytrzyć przeciwnika, jak nie dać się po raz kolejny zagonić do narożnika. Dlatego przebiegłość, myślenie, analizowanie jest tak konieczne. Ale jak gołąbek, czyli jak dobro, nie zło. Jak działa zły? Podstawową jego taktyką jest atak na nasze słabe punkty. On obserwuje, daje sobie czas, wbrew pozorom jest bardzo cierpliwy, jak wąż. Wyczekuje momentu, kiedy ofiara traci czujność, jak gołąbek. A my musimy się tej taktyki nauczyć, żeby być mądrzejszymi. Jak? Tu na pomoc przychodzi przyglądanie się Jezusowi. Jaki jest, jak myśli i działa. Weźmy choćby tylko jako przykład Jego relacje z religijnym betonem Jego czasu. Jezus bardzo często jest przebiegły, cyniczny. Słucha ich wyraźnie, obserwuje i dopiero później odpowiada lub działa. Przeciwieństwem takiej postawy jest człowiek impulsywny, człowiek, który nie chce, nie potrafi odczekać, zanalizować sytuacji.

I na koniec, ostatnie zdanie z Ewangelii: „Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.” Dla mnie one są dużym pocieszeniem. W nich Pan Jezus potwierdza mi to, co jest w moim sercu bardzo ważne – czas tylko wydaje się niemiłosiernie dłużyć, w rzeczywistości jest bardzo krótki. A to „nie zdążycie”, jest powiedzeniem mi: wyluzuj, nie musisz wszystkiego zrobić, nie ty zbawiasz świat. Masz swoje zadanie i postaraj się je zrobić, resztę zostaw.

SŁOWO