Zaznacz stronę

Co znaczy „kwasić” według Jezusa? Znaczy tyle, co stracić pamięć do (i o) dobrych rzeczy. Apostołowie widzieli już nie jeden raz jak Jezus wyprowadza ich z opresji, co więcej widzieli już też jak radzi sobie z brakiem żywności. Dwa razy byli świadkami tego jak Jezus karmi tłumy i nic nie zrozumieli. Nieustannie się z Jezusem rozmijają, On pokazuje znaki, bo chce pokazać im Królestwo, oni ciągle myślą tylko o przyziemnych rzeczach. Chcą sprowadzić Jezusa do kogoś, kto będzie im zaspokajał codzienne potrzeby. Chcą znaków, jak faryzeusze i Herod.

Jezus mówi ostro: strzeżcie się kwasu faryzeuszy i Heroda. Nie chciejcie być kolesiami, którzy wierzą w Boga i chcą Go wykorzystać do swoich interesów.

Jezus w bardzo ostrych słowach pokazuje im – ich głupotę, krótkowzroczność i brak wyciągania wniosków. To jest świetny fragment mówiący też o tym, że nie da się Słowa Bożego wyrywać z kontekstu dla jakichś doraźnych celów, że trzeba na Słowo (działanie) Jezusa patrzeć całościowo, nie odtwarzać jak w filmie poszczególne sekwencje, ale wyciągać wnioski i iść dalej. Taka choroba grozi każdemu uczniowi z osobna, ale i całemu Kościołowi.

Kwasić, to znaczy zatrzymywać w sobie coś starego, nie chcieć wyciągać wniosków, mieć oczy, uszy, doświadczenie, a z niego nie korzystać. Kwasić czyli być człowiekiem, który nie jest jak Słowo Boga – dynamiczne, stwarzające, ale być jak faryzeusze i Herod – jedynie konsumentem wrażeń.

Dlaczego ciągle rozmawiamy o naszych brakach zamiast zobaczyć ile już dobra się w nas stało? Wolimy zakwaszać rzeczywistość niż być tymi, którzy dają nadzieję czyli przypominają innym o tym, co dobrego w ich życiu się już stało.

Jeszcze nie rozumiecie? 

SŁOWO