Zaznacz stronę

SŁOWO

Kiedyś usłyszałem historię, jaką przytoczyła pewna kobieta. „Byłam jakiś czas temu na jednym ze spotkań parafialnych świadkiem nieprzyjemnej wymiany zdań. Jedna z osób zarzuciła nadzwyczajnemu szafarzowi Eucharystii oskarżenie ciężkiego kalibru, że powinien zwolnić się ze swojej funkcji, gdyż sieje zgorszenie.
– Jakież to zgorszenie, sieje pan X? – zapytał ksiądz proboszcz.
– Nie klęka podczas Mszy świętej, a przecież wszyscy na niego patrzą.
– Kto więcej z państwa jest zgorszony? Podniosło się kilka rąk.
– Pan X choćby chciał, nie mógł i nie będzie mógł uklęknąć. Po operacji nogi, staw kolanowy jest całkowicie nieruchomy. Czy są jeszcze jakieś zarzuty? – zapytał proboszcz. Zapadła cisza.”

Problem stary jak świat. Ktoś powie, u nas rada parafialna takimi bzdurami się nie zajmuje. Owszem nie, ale popatrzmy jak to jest – my młodsi mówimy, że te panie noszą takie, a nie inne berety. Owe panie mówią znów czasem, że ten czy tamten młody ma długie włosy lub jest łysy. Często wystawiamy etykietkę po wyglądzie, jakimś mało istotnym szczególe, który może być błędnie przez nas zinterpretowany, dostrzeżony.

Podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii. Wielu ludzi przychodzi do Pana i zadaje wiele pytań dotyczących czystości misek i kubków oraz dłoni. Jezus reaguje bardzo ostro. Pokazuje, że człowiek idzie na łatwiznę, że łatwiej jest mu zająć się czystością dłoni; łatwiej zająć się wydumanym problemem – czy klękać, czy stać, łatwiej jest zająć się problemem roztrząsania, czy zjedzenie kromki ze smalcem W piątek jest złamaniem postu czy nie. Łatwiej robić to wszystko niż zająć się swoim sercem. A więc swoimi intencjami, motywacjami skierowanymi ku drugim.

Można „prawdę Bożą zamienić na kłamstwo”. Dzieje się tak wtedy, kiedy oddaje się cześć stworzeniu, nawet jeśli to stworzenie jest czymś bardzo dobrym i „pobożnym” samo w sobie. Dramat faryzeuszy polegał na to, że żyli w bardzo głębokim przekonaniu, że wierzą w Boga (przecież byli bardzo religijni), a z drugiej byli wpatrzeni tylko w prawo, które rozumieli i interpretowali pod siebie. Ta sytuacja – współcześnie – nie występuje tylko w obrębie grup religijnych.