Zaznacz stronę

Dziś, podobny dzień do Wielkiej Soboty. Dzień Matki Pana.
W Ową Sobotę Ona czuwa i czeka na Zmartwychwstanie. Jest cisza i ból.
Dziś Ona i Józef oczekują. To trudny dzień. Bolesny dzień. To nie sielankowe obrazki. To ostatnie momenty przed porodem. Niepewność, ból, pytania, odchodzące wody płodowe. A w końcu Koniec. Wigilia Bożego Narodzenia.
Żaden to koniec, skoro u jego progów jest Ten, który jest Początkiem wszystkiego.
Dziś kulminacja oczekiwania. Dziś dzień inny, pełen cichego napięcia.
A jutro? Jutro wstaniemy i znów będziemy żyli. Wielu powie – phi, to ma być to coś nadzwyczajnego?, dzień, jak dzień.
My wiemy, że On już jest. Że to całe nasze czekanie to żadne czekanie, bo jak czekać na Tego, Który już przyszedł? On już jest.
A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
A kto słyszy, niech powie: Przyjdź!
I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie,
kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.
Mówi Ten, który o tym świadczy:
Zaiste, przyjdę niebawem.
Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Ap 22, 17