Zaznacz stronę

To nie jest tak, że nie mamy w życiu nic mieć. Jezus mówi im, by nic nie brali, kiedy wysyła ich na ewangelizację. To jest bardzo ważny szczegół. Chrześcijanin ma korzystać ze wszystkich dóbr tego świata. Jednak kiedy idzie o głoszenie Królestwa Bożego, mają postawić na inne skarby.

Jezus daje swoim uczniom władzę leczenia i wypędzania złego ducha. To jest skarb, który mają wziąć ze sobą. Ten, który decyduje się być wysłanym, musi przestać ufać swoim zabezpieczeniom, a uwierzyć w to, że moc, którą daje nam Pan, jest wystarczająca. Inaczej głosimy siebie, nie Pana.

W tej Ewangelii jest zdanie, które lubi wykorzystywać wielu nadgorliwych wierzących, zdanie mówiące o strząsaniu prochu z butów. Tak, mamy do tego prawo, by to zrobić. Jest jedno „ale” – najpierw mamy uzdrawiać, wyrzucać złe duchy i próbować głosić Królestwo. Zazwyczaj ludzie na te pierwsze dwie sprawy zawsze są chętni. A my często idziemy do trzeciej i strzelamy focha, że nas nie chcą słuchać.

SŁOWO