Zaznacz stronę

Skończyliśmy jak wiecie naszą kaplicę, od Bożego Ciała można adorować Pana Jezusa.

Dostałem dziś maila od kard. Krajewskiego. Ale wszystko od początku.

Pomysł na kaplicę adoracji w naszym kościele zrodził się prawie zaraz po moim przyjściu do Opola. Szybko go zakopałem, bo były inne kwestie ważne do zrobienia, bo kiedy pomyślałem o kosztach, to kazałem sobie porzucić marzenia, a chyba przede wszystkim schowałem pomysł do szuflady, bo się po prostu bałem. Kilku osobom powiedziałem o tym pragnieniu i… się skończyło.

W zeszłym roku we wrześniu powiedziałem o pomyśle Asi, i po jakimś czasie Asia powiedziała: zrobimy. Jej wsparcie, wtedy, dało mi siłę do podjęcia wyzwania. Zacząłem poważne plany, pierwsze rozmowy z Przemkiem i Januszem (wykonawcami) dawały nadzieję na coś fajnego.

Po tem przyszedł bardzo mocny impuls. Któregoś dnia, kiedy w Watykanie był Synod Młodych, obudziłem się z myślą: trzeba o tej kaplicy powiedzieć Franciszkowi i poprosić o papieskie błogosławieństwo. Fajny pomysł, ale jak go doprowadzić do realizacji? I wtedy siedząc na skraju łóżka przypomniałem sobie, że z Polski pojechał do Watykanu abp Grzegorz Ryś, który przecież mnie lubi:-). Napisałem do niego sms, że jest decyzja o kaplicy i bardzo mi zależy, żeby jezuicki papież wiedział i pomodlił się w naszej intencji. Po 12-stu godzinach przyszła odpowiedź, zadzwonił ojciec Grzegorz i powiedział, że wraca od Franciszka, że papież położył rękę na swoim sercu i przez chwilę się modlił za naszą kaplicę. Wiedziałem, że teraz już muszę ją zrobić, że będzie to kaplica papieska, i że będzie musiała mieć coś z Franciszka.

Potem nagle wyskoczyła potrzeba pilniejszych prac – remontu Starej Księgarni. Z jednej strony radość, z drugiej strach, że nie udźwigniemy dwóch tak dużych inwestycji. Ale poszło. Zrobiliśmy ją.

Zaraz w czwartek Bożego Ciała, napisałem do kard. Krajewskiego, by powiedział Papieżowi, że wykonaliśmy zadanie, że kaplica jest. I, że będziemy się w niej, za Franciszka modlić. I wiecie co? Odpisał mi dziś. Wrzucam całego maila, bo nie ma w nim nic osobistego, a jest na tyle radosny, że warto.

Ks. Konrad napisał:
„Drogi x. Grzegorzu, to najwspanialsza wiadomość jaką mogłem dziś rano dostać! Kolejne miejsce adoracji na Świecie. Naszym zadaniem jest pozwolić, by Bóg w nas oddychał, a takie miejsca są uprzywilejowane by tak było! A Kaplica przecież powstala z Jego darow!
Niech Pan bedzie uwielbiony. Oczywiście, że powiem Papieżowi. On Wam błogosławi. Sam każdego dnia spędza godzinę na opalaniu się przed Najświętszym Sakramentem!
x. konrad”

Cieszę się jak małe dziecko.

A jak wygląda nasza kaplica oraz adoracja „na żywo” znajdziecie TUTAJ.