Zaznacz stronę

Zasadniczo nie godzę się na to, by ktoś jechał przez całą Polskę, by się u mnie wyspowiadać. Nie robię tego, bo udaję tak ważnego, by to jeszcze podkreślić swoim sprzeciwem. Nie. Robię tak, bo wiem jaki mam styl, że często odpowiadam jednym zdaniem, a nawet jednym pytaniem na to, co ktoś mi o sobie mówi. Wiem, że to się wielu nie podoba i czują się w pewien sposób źle potraktowani.

Patrzę na Jezusa i widzę, że On często odpowiada jednym zdaniem lub pytaniem. Bardziej słucha.

To, co dla wielu może wydawać się ignorowaniem, traktowaniem „po łebkach”, w rzeczywistości jest dawaniem wolności do samodzielnego myślenia i działania.

A jaki jest twój styl? Wolisz dawać wolność czy raczej wszystko powiedzieć?