Zaznacz stronę

Dzisiejsza Ewangelia to początek 16. rozdziału Łukasza. Cały rozdział 15. opowiadała o Bożej Miłości względem grzeszników. O Bogu, który szuka grzesznika, o Bogu, który nie czeka na uznanie winy przez grzesznika, który nie zamyka odnalezionej przez siebie owieczki i sprasza przyjaciół po odnalezieniu małego pieniążka. Cały 15. rozdział mówi o tym jak jest Bóg.

Osiem pierwszych wersetów z 16. rozdziału mówi o nas – ludziach. To my jesteśmy nieuczciwymi rządcami, to my trwonimy majątek Pana, jakim jest nasze życie, to my jesteśmy tymi, których trzeba usunąć za karę z urzędu. Kara się nam należy, jak psu buda. Jezus nie namawia nas w tych kilku zdaniach do nieuczciwości, ale pokazuje, co nas może uratować. I choć nie utrzymamy swojego urzędu (życie), to daje nam wskazówkę, co  do tego, jak uniknąć dalszych konsekwencji.

Ten sposób to posłanie miłosierdzia dalej, to bycie miłosiernym wobec innych ludzi. I ta przypowieść pokazuje, że kiedy okazujemy miłosierdzie innym, to tak naprawdę nie bierzemy ze swojego, ale kradniemy od Boga. Jednak On się na tę kradzież nie gniewa. On jest wręcz tym, który chwali taki rodzaj złodziejstwa.

SŁOWO