Zaznacz stronę

VLOG

Ciągle pojawia się w nas wiele żalu. A to świat jest nie taki, jak sobie wymarzyliśmy, a to  przeszłość mogłaby być lepsza, bo przecież ona w jakiś sposób determinuje naszą teraźniejszość i przyszłość. Jest w nas żal, że nasz kraj nie jest taki, jak się marzy, że jest tylu złych ludzi wkoło, nie mówiąc o tym, że ludzie ciągle nie rozumieją, o co nam w życiu chodzi.

Czy się nam to podoba, czy nie, nie da się odłączyć Boga od człowieka. Nie ma Boga prywatnego. Nie ma błogosławieństwa Boga, gdy nie błogosławimy drugiemu. Nie ma pokoju w sercu, póki nie niesiemy pokoju drugiemu. Nie ma rozbicia serca, jeśli nie rozbijamy serca innym. Ja – Bóg – Drugi. Nie inaczej.

Wolimy szemrać czy wolimy iść? Wolimy jątrzyć i krzyczeć o sprawiedliwości czy szerzyć Sprawiedliwość?

Wolimy być tym, który jest zaskoczony wezwaniem, czy zastanawiać się nad tym, czy ktoś tego wezwania jest godny? Pójdź za Mną. Patrzeć ku Zmartwychwstaniu to zrobić krok, który zrobił Lewi. Miał swój majątek, pozycję, bronił swojego życia i racji. A jednak, kiedy przyszedł Jezus i powiedział: zostaw to wszystko i chodź, to poszedł. Zostawił swoje, ale uzyskał wolność.

To jest to samo, co swego czasu usłyszał Abram w Ur: idź stąd. Z wszystkiego można zrobić bogactwo, z dumy i szukania swoich racji także. Kiedy siedzi się w tej komorze bogactwa, wtedy człowiek gnuśnieje.
Jestem grzesznikiem. I muszę sobie właśnie to przypominać każdego dnia. Dobrym grzesznikiem.

SŁOWO