Zaznacz stronę

Dwie myśli na podstawie wiadomości w mediach.

  1. Wszyscy czytamy znów o milionach dolarów wypłacanych ofiarom molestowań seksualnych w USA. (Jako, że dziś trzeba ciągle wszystko zastrzegać, to przypominam, że jestem za całkowitym ujawnianiu nadużyć seksualnych i karaniu sprawców.) Jest we mnie złość, że miliony dolarów są wypłacane z kasy Kościoła. Już to tłumaczę. Kasa Kościoła to nie jest kasa kurii biskupiej czy samego biskupa. To kasa diecezji, a więc wszystkich katolików z danego terenu. Dlatego nie godzę się z tym, że przysłowiowy Kowalski musi dziś płacić za zło, które popełnili inni. Ciągle nie rozumiem tego, że nie płacą ze swojej kieszeni sprawcy (bezpośredni i ci, którzy dawali im ochronę). Dla mnie to jest wielka niesprawiedliwość, że pieniądze zwykłych ludzi, dziś idą na ten cel. To nie jest w porządku.
  2. Media donoszą, że proboszcz z Białegostoku wycofał się z taryfikatora i wysyłania listów z wezwaniem do zapłaty. Ciągle dzieje się tak, że normalności nie uczy nas Ewangelia i chrześcijaństwo, ale muszą to na nas wymuszać media. Nie trzeba mieć najwyższego IQ by zrozumieć, że w takie oświadczenia nie wynikają z nawrócenia, ale są uspokojeniem burzy. Problem w tym, że my nie mamy uspakajać burz, ale my ich nie wywoływać.

To dlatego – później – gratuluje się księżom normalności, a gratulowanie normalności nie jest normalne…