Zaznacz stronę

SŁOWO

Pierwsza jest wiara i łaska, nie uczynki i wypełnienie Prawa. Napięcie między samozbawieniem a zbawieniem, które jest darem – było i zapewne będzie do końca świata. Człowiek ciągle będzie pisał herezje w stylu: „zbaw swoją duszę”. Często wynika to z naprawdę dobrych pragnień, ale szybko zamienia się w postawę pychy. Wiara w Boga to nic innego jak przyjęcie darmowej łaski, a nie napinanie się do czynienia niesamowitych rzeczy. Człowiek, który przyjmuje darmowa łaskę, jest uczestnikiem dobra, którego Źródłem jest Bóg, nie on sam. Tak uczymy się pokory, która nie jest niszczeniem człowieka, ale „posiadaniem” Bożego luzu.

Dziesięć, piętnaście czy dwadzieścia lat temu nie pomyślałbym o tym, że moje życie będzie właśnie takie jak teraz. Nigdy bym nie pomyślał, że ten chłopczyk w żółtej koszuli, „opierdzielony” przez wychowawczynię w pierwszej klasie, kiedyś stanie przed setkami ludzi, by powiedzieć im proste: Bóg jest dobry i napiszę kilka książek. Nigdy bym nie pomyślał, że człowiekowi dwa razy starszemu ode mnie powiem w konfesjonale – jest nadzieja, twoje życie nie jest przegrane. Nie powiedziałbym też, że w wieku czterdziestu czterech lat będę byłym proboszczem🙂.

Wspominam o tym, bo to jest konkretne dobro w moim (ufam, że nie tylko) życiu. Bóg nie godzi się na niszczenie i podważanie dobra. Właśnie tę jedną sprawę – niszczenie dobra w drugim człowieku, obarcza czymś, co nazwał grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Dlatego, że za Dobrem stoi sam Bóg, że to mówienie Bogu, który czyni Dobro – czynisz zło. 
Wielu ludzi interpretuje grzech przeciw Duchowi Świętemu jako grzeszenie ze świadomością, że: Bóg i tak mi odpuści. Dla mnie (mogę się mylić) ten grzech to nic innego jak mówienie o czymś, co dobre (czyli pochodzi od Boga), że jest złe. Ale też i w sobie. Jak my często negujemy w sobie dobro. Jak my często nie dostrzegamy tego, co w nas jest dobre i trzeba by to pochwalić i dowartościować.
Trzeba się nauczyć, czasem zmusić do tego, by zobaczyć Dobro tam gdzie ono jest. By nie mówić, że zły, że to jego moc.

Jakie jest Dobro w twoim życiu, które zagłuszasz, które nazywasz złem? Jakie jest Dobro w ludziach, o których słyszysz, znasz, a które nazywasz złem tylko dlatego, że myślą inaczej niż ty i mają inny – niż twój – system wartości? Łatwo coś podeprzeć Bogiem tylko dlatego, że wtedy ma się za sobą Autorytet.