Zaznacz stronę

Jesteśmy bogaci, mamy wiele i musimy to w końcu przyjąć jako fundament naszego życia. Człowiek, który uczy się dostrzegać, jak bardzo, pomimo swojej nędzy, jest obdarowany, przestaje narzekać. Oducza się dostrzegania tylko czarnej strony swojego życia. Wiem doskonale, że wśród nas są chorzy, biedni, malkontenci i tacy, którym zawsze się coś nie podoba. Jednak pomimo tego piszę do was, byście dostrzegli to, co jest waszym obdarowaniem. Piszę tak, bo cała Ewangelia jest przesłaniem optymistycznym. Odkąd pojawił się na Ziemi Jezus, wszystko jest inne, jest obdarzone nową jakością.

Takie dostrzeganie swojego obdarowania jest też uczeniem się działania. Jeśli jest mi źle, to zawsze mam dwa wyjścia. Mogę się użalać nad sobą i obrażać na cały świat. A mogę inaczej, to trudniejsze rozwiązanie. Najpierw zauważyć, ile już mam, a potem zapytać się, co mogę realnego i konkretnego zrobić w mojej trudnej sytuacji.

Jezus mówi o wrogach i nieprzyjaciołach. My chrześcijanie lubimy mieć wrogów. Najpierw, by z nimi walczyć, a potem by im wybaczać. Lubimy bronić się przed przebaczeniem wymyślając tysiące racjonalnych wymówek, a tak naprawdę boimy się straty. Atakujemy innych, by zakryć nasze osobiste niezadowolenie z siebie i swoją frustrację. Zamiast dostrzegać swoje obdarowanie i nim się dzielić, wolimy widzieć braki innych. To łatwiejsze.

Czyż i celnicy tego nie czynią? Czyż i oni nie są interesowni? Uśmiechają się do tych, którzy się do nich uśmiechają. Nie uśmiechają się do sfrustrowanej sąsiadki. Czyż i oni nie dają prezentów, oczekując czegoś w zamian? Nie dają ich swojej żonie, która od lat nie dostała kwiatka, bo zawsze jest jakiś powód, by nie dać.

Jezus wywraca wszystko do góry nogami. Może warto uśmiechnąć się do kobiety w rejestracji, w przychodni, która wygląda tak, jakby cię miała zaraz zastrzelić; może warto uśmiechnąć się do swojego młodszego kolegi w pracy, czy na klatce schodowej, a nie chodzić z miną napuszonego, wszystkowiedzącego mędrca? Może warto swojemu mężowi, który już od lat jest niesympatyczny, kupić kwiatka – niech się chłop zdziwi.

Szukajmy sposobów, by wypełnić Jezusowe wy bądźcie doskonali, jak Ojciec jest doskonały. Droga do doskonałości nie polega na kolejnym kursie ‚kołczingowym’, ale na uczynieniu czegoś w stosunku do drugiego, wbrew sobie.

SŁOWO