Zaznacz stronę

SŁOWO

Trzy myśli z Ewangelii.

Problem numer jeden: zabranianie innym.
Kiedy jest się z Bogiem w Kościele długi czas, to chce się Go zagarnąć dla siebie. Ciągle jest w nas pokusa zamknięcia się na innych, bo inni to zawsze są problemy.

Problem numer dwa: „ja wiem lepiej”.
Bycie z kimś dłuższy czas sprawia, że budzi się w nas przekonanie, o tym, że wiemy o nim wszystko, albo co najmniej tak dużo, by móc innym mówić o tym, jaki ten ktoś jest.

Problem numer trzy: „jak dziecko” – prostota (umiejętność dostrzegania dobra). Bardzo nie lubimy być dziećmi, wolimy dorosłość. Dziecko jest zależne, dorosły kocha swoją niezależność. Dziecko zachwyca się prostymi gestami i sprawami, dorosły szuka spraw coraz bardziej skomplikowanych.
Jeśli nie dostrzeżemy Królestwa, które jest pośród nas, oczami dziecka, to go w ogóle nie zobaczymy. Wtedy będziemy szukać dziury w całym. Wtedy zamiast delikatność, dalej będzie się w nas włączała agresja, oskarżanie i szukanie wrogów w drugim człowieku.

Wiem, że dzieci potrafią być także okrutne, ale nawet te okrutne potrzebują kogoś kto je poprowadzi. Dzieci nie wiedzą lepiej, dzieci nie mają władzy zabraniania innym.

Jezus błogosławi. I to jest nasz kierunek – błogosławić – wypowiadać dobre słowo nad drugim, czynić dobre gesty nad drugim.

Ps. Bardzo Was proszę o wsparcie w budowie i podanie tej informacji dalej: KLIK.