Zaznacz stronę

Wysławiam Cię Panie Ojcze nieba i ziemi, że tajemnice Królestwa zasłoniłeś przed roztropnymi.

Im dłużej jestem księdzem, tym bardziej się przekonuję, że w ludziach wierzących jest tendencja do komplikowania sobie życia duchowego. Jest w nas pokusa, by drogę z Bogiem ciągle komplikować, sobie i innym.

Modna była spowiedź furtkowa. Furorę zaczęła robić nowenna pompejańska, kiedyś modne były modlitwy do św. Antoniego zostawiane w kościołach. Jest tego mnóstwo. Co ciekawe, wszystkie te praktyki mają swoje źródło w zwykłych modlitwach. Różaniec, modlitwa przez wstawiennictwo Świętych, sakramenty. I nagle pojawia się pomysł, by to, co zwykłe otoczyć klimatem tajemniczości, szczególności. I tak rodzą się praktyki, w których istotne stają się szczegóły, musisz dopowiedzieć takie, a nie inne zdanie, zrobić to określoną ilość razy, albo przy zwykłych sakramentach dodać taki czy inny element. Wtedy Bóg Cię wysłucha. Każda Eucharystia i każda spowiedź jest sakramentem, a więc spotkaniem z Bogiem, który uzdrawia. Każda spowiedź jest zamknięciem się na złego ducha, zerwaniem z grzechem.

Jest coś takiego, że zawsze przy zdrowej, prostej duchowości, pojawiają się osoby, które szukają nie Boga, ale pobożnej sensacji. Są osoby, które podkreślają zagrożenia duchowe, wykazują mnóstwo źródeł, rzeczy, spraw, rodzajów muzyki, które mogą sprawić, że zostaniesz zniewolony.

Tymczasem nowość (tak, to ciągle jest nowość) chrześcijaństwa polega na prostocie. Na tym, że życie człowieka z Bogiem stało się szalenie proste. Owszem, jesteśmy słabymi grzesznikami, ale mamy Obrońcę – Jezusa, który swoją Krwią daje nam siłę i bezczelną moc niebania się złego, który czai się za każdym rogiem. Jeśli Jezus Chrystus stał się Panem Twojego życia, to nie ma w tym życiu miejsca na innego pana. A więc wszystko to, co w np. przedmiotach może być zagrożeniem, jest fikcją. Nic ci nie grozi, jeśli trwasz przy Nim. Nie grozi, bo nie ma innego boga czy bożka. Czasem można odnieść wrażenie, że ludzie wierzący w Boga Jedynego boją się innych bogów. Nie można bać się fikcji.

Bóg jest dobry i prosty. Nie naiwny i prostacki. Dobry i prosty. Nie komplikuje człowiekowi życia, ale je upraszcza. Właśnie na tym polega zbawienie. Grzech, zły skomplikowali nam życie, a Jezus przyszedł to uprościć. Dać nam przystęp do dobrego Ojca za darmo. On, jak sam mówi, chce mnie pokrzepić. Dać mi krzepę, siłę. To niesamowite, jak diabeł potrafi wkręcić się w naszą relację z Bogiem, tak ją poprzestawiać, pokazać, że człowiek wychodzi z modlitwy, z życia z Bogiem zmęczony.

To Bóg daje siłę, a nie ją odbiera. To Bóg z nas zdejmuje ciężary, a nie je nakłada. Każda duchowość, która komplikuje życie z Bogiem i wprowadza do niego działania z pogranicza magii (zakręcisz trzy razy w prawo i cztery w lewo), jest duchowością bez Ducha Świętego.

Nie ma takich trudności, ucisków, nieporozumień, które mogłyby nas przerażać, jeśli trwamy zjednoczeni z Bogiem – Franciszek.  Trwanie w jedności z Nim naprawdę wystarczy. Bo to jest dobry i prosty Bóg. Każdy, kto komplikuje, nie jest z Boga.

SŁOWO