Zaznacz stronę

SŁOWO

Jezus opowiadał tę przypowieść ludziom, którzy nie chcieli się otworzyć na nowość Jego przesłania. Mówił do ludzi, którzy upatrywali zbawienia w starym ‘systemie’. Byli, jak to się dziś mówi „betonami”. Jemu chodziło o nowość. Nazywamy to Nowym Testamentem.

Ta nowość musi się wyrażać w moim życiu każdego dnia, w mocnym sercu, które nie boi się pragnąć, szukać i rozwijać się.

To niewlewanie wina do starych bukłaków, czy nieprzyszywanie łaty do starych spodni z nowego materiału, to nic innego, jak niewchodzenie do tego, co zostawiłem „wczoraj”. Na każdym poziomie. Nawet jeśli przecież pójdę do tej samej pracy, obudzę się przy tej samej kobiecie, spotkam tego samego współbrata co wczoraj, to muszę nam wszystkim dać szansę.

Ta nowość polega też na patrzeniu na rzeczywistość w inny sposób, niż robią to ludzie nie znający Chrystusa. Nie mogę patrzeć na cokolwiek na tym świecie, a szczególnie na człowieka i widzieć tylko tyle, ile widzi niewierzący. To nie miałoby sensu. Przyszywać sobie łatkę „chrześcijanin” i widzieć dokładnie to samo, co inni.

Chrześcijanin to ten, co żyje nowym życiem. To nie jest łatwe życie na czyjś rachunek. Ono kosztuje tyle samo, co życie każdego innego człowieka, ale jest przepełnione nadzieją, która nie ma nic wspólnego z ckliwymi uczuciami. Ona jest przekonaniem, że moje życie jest opowieścią. Ono się ciągle staje, na nowo. Nie jest powrotem do tego, co było, ale pójściem do przodu.

Być człowiekiem nowych bukłaków to być człowiekiem, który żyje swoją opowieścią na pełnych obrotach i równocześnie opowiada ją Bogu (to jest modlitwa) i innym (to jest świadectwo). Pan Bóg i ludzie nie chcą słyszeć „pobożności”. On i oni chcą usłyszeć, zobaczyć bohatera, który ma pasję swojego życia. Oni chcą zobaczyć człowieka, który ma nadzieję nawet w sytuacjach i sprawach, w których inni stawiają na drugim przysłowiowy krzyżyk. Chrześcijanin to człowiek, który będzie bronił godności ludzkiej nie tylko ofiary, ale także sprawcy. Czasem wbrew deklaracjom tego ostatniego. Chrześcijanin jest po prostu inny od starego sposobu myślenia, decydowania i działania, ale pamięta, że z niego wyrósł.

Daj szansę. Bogu. Drugiemu. Sobie.