Zaznacz stronę

Strasznie mnie (przepraszam za słowo) wkurza, kiedy słyszę od ludzi wierzących, że papież staje się coraz bardziej ekologiem, a coraz mniej papieżem. Że zamienia wieczne życie na działania, które mają iść w parze z politykami, którzy – dla mody – mówią o ekologii.
Wkurzam się, bo to mi pokazuje jak daleko odeszliśmy od Pisma Świętego do religii, która staje się jakąś pochodną chrześcijaństwa.
Jeszcze bardziej się wkurzam, kiedy w ten sposób mówią o Franciszku, jego i moi współbracia – jezuici, którzy wychowani w szkole Ignacego, powinni wiedzieć i DOŚWIADCZYĆ czym jest szukania Boga w całym stworzeniu.