Zaznacz stronę

Maria Go nie rozpoznała, tak bardzo była skupiona na tym, co zaplanowała (namaszczenie Ciała) i na swoim żalu, że nie rozpoznała Tego, za którym tęskniła, a który stanął przed nią. 

Mam wiele wiedzieć o swoich zmysłach i uczuciach, ale mam im nie dowierzać. Dopóki nie poznam Jezusa, nie spotkam Go twarzą w twarz, tak długo będę się mylił. Maria rozpoznała Jezusa dopiero po znaku. Wypowiedział jej imię w sposób, który ją otworzył na Spotkanie. Nikt nie wiedział, jak to zrobić, tylko On. To mi mówi, że tylko Jezus może otworzyć moje serce na Spotkanie. Tylko On jest w stanie pomóc mi przedrzeć się z poziomu moich uczuć i zmysłów do Siebie.

Bardzo potrzebujemy czułości. Dotyku, słów, gestów. Takich tylko dla nas.