Zaznacz stronę

Zawsze, ilekroć słyszę z ust chrześcijan, zdanie, które ma doprowadzić do zakazania czytania jakiejś lektury club autora, ogarnia mnie przerażenie. Dzieje się tak dlatego, że pokazuje to, że po dwóch tysiącach lat czytania Ewangelii nie ruszyliśmy do przodu. 

Tendencja, by zakazywać (również wypowiedzi) w imię Boga, jest stara jak świat. To, co Jezus przyniósł jako nowość, pokazuje inną perspektywę. Problem nie leży w zewnętrznych rzeczach, w jedzeniu, miejscach, lekturach, ale w naszym sercu. Bo to tam, podejmujemy decyzje czy coś prowadzi mnie do zła czy dobra. 

W XVI w. św. Ignacy mówił dokładnie o tym samym: pamiętaj jaki jest cel twojego życia, a zawsze nim jest chwała Boga i niebo dla ciebie, i wybieraj, co ci bardziej służy do osiągnięcia tego celu, a co nie. Idź za pierwszym, a drugie odrzucaj. 

Gdy zaczynamy bawić się w wielkich cenzorów świata, wtedy kończy się chrześcijaństwo. Zaczyna się jeszcze jedna religia świata, a Bóg staje się strażnikiem ludzkości; strażnikiem, który nie daje poczucia bezpieczeństwa, ale straszy. 

Kiedy czytam Internet i jego katolicką część, to widzę jak często skrzykuje się kilku lub kilkunastu użytkowników, którzy krzyczą tak długo, aż kogoś, w imię dbania o czystość religii lub wartości, zakrzykują. Zapominamy, że nasza rola polega na pozytywnym przekazie – uczeniu siebie i innych umiejętności wyboru. Kiedy pokazujesz inną perspektywę niż ta, którą chcesz zwalczać, dajesz innym możliwość wyboru. Kiedy pokazujesz im jak dobrze działa twój wybór w twoim życiu, wtedy dajesz im więcej motywacji, by wybrali chrześcijaństwo. 

Boga, a tym bardziej chrześcijaństwa, nie można nikomu narzucić. Można jedynie zaprosić do pójścia tą drogą. 

Droga, którą mamy iść, a której częścią jest kreowanie światopoglądu, nie jest drogą cenzury, ale edukacji. Uczenia siebie i innych, mądrych wyborów źródeł informacji oraz umiejętności poradzenia sobie z nią. 

Jezus zabraniał mówić tylko złemu duchowi. Żaden człowiek nie jest diabłem. Jezus nie rozmawiał ze wszystkimi, i to właśnie pokazuje, że potrafił rozeznać sens komunikowania się z daną osobą, w bardzo konkretnym kontekście, ale nie zabraniał. On wiedział, że nic, co z zewnątrz do Niego przychodzi, nie jest w stanie Mu zaszkodzić. 

SŁOWO