Zaznacz stronę

SŁOWO

Jan Chrzciciel na pytanie o to, czy jest Mesjaszem, odpowiada nie jestem.

Jednym z oblicz pokory jest świadomość tego kim się jest, świadomość swojej tożsamości.

Najpierw nie jestem Bogiem. Nie muszę być wszechmogącym. Nie muszę i nie jestem. Mam swoje ograniczenia, jest wiedza, której nie posiadam, są zdolności, których nie mam i mieć nie będę. Jeśli jestem mężczyzną, to nie jestem kobietą. Będąc dorosłym, nie jestem już dzieckiem. Mieszkając w Opolu, nie mieszkam we Wrocławiu. Będąc księdzem, nie jestem mężem czy singlem. Żyję w bardzo konkretnym czasie i miejscu.

Nie jestem tobą. W związku z tym nie mogę ci mówić jak masz żyć. To byłoby nieuczciwe, nie ja ostatecznie będą przeżywał twoje życie.

Będąc sobą, jestem wolny. Znam siebie, swoje mocne i słabe strony i na tym buduje swoją, niepowtarzalną, historię. Nie wchodzę w użalanie się nad przeszłymi błędami, ale i nie zakrztuszam się sukcesami.

Będąc sobą i na swoim miejscu, nie przestawiam innych. Pozwalam im na to samo, i doceniam ich rolę w wszechświecie. Jan powiedział: pośród was stoi Ten, który jest Mesjaszem. Znając swoje miejsce, potrafię bez kokieterii określić rolę innych. Zobaczyć ich wielkość. Nie boję się tego, że inni mnie przewyższają, nie snuję chorych teorii, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie jesteśmy, jesteśmy różni i różne role mamy w tym życiu do odegrania.

Będąc sobą nie odgrywasz ról – oczekiwań, które mają wobec ciebie inni.

Chcesz być pokorny? To bądź sobą, nie mniej, nie więcej, ale sobą. Nie udawaj Mesjasza.