Zaznacz stronę

Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli.

Nawrócić się czyli powrócić do Boga. Nawrócić się czyli pozwolić Bogu na to, by mógł mi okazywać swoją miłość. Niech cały ten czas będzie codziennym powracaniem ukochanych do siebie. Niech on będzie świadomym tęsknieniem za Bogiem, który jest mi bliski i chcę z Nim być, nawet jeśli jestem człowiekiem słabym i pogubionym. Niech będzie tęsknotą za Bogiem, który jest mi też daleki z  różnych powodów.
Ot, cała tajemnica Wielkiego Postu.

Wielki Post ma być jak okres narzeczeństwa. Czas jeszcze głębszego poznawania się, tęsknienia, rozpalania pragnień, marzeń. Nie ma być czasem nękania i niszczenia swojego ciała. Sam Jezus uprzedza nas przed tym, żeby to nie był czas smutku i poważnych twarzy. Może warto zacząć go właśnie od szczerego uśmiechu do drugiej osoby?

Ten czas prowadzi nas do przeżycia Największej Tajemnicy – Tajemnicy Życia. Wielkanocy. Jeśli śpiewamy poważne pieśni, rezygnujemy z kwiatów, instrumentów, to tylko dlatego, że chcemy to wszystko zobaczyć, usłyszeć w Wielkanoc, na nowo, z wielką mocą.

Przeżywajmy go inaczej. Nie tak jak zwykle, że my coś musimy zrobić, postanowić, podjąć wysiłek, znaleźć Boga czy Jego Miłość. My nic nie musimy. Może ten okres, jest dobrym czasem, by po prostu zatęsknić za Ojcem, za Tatą. Nie czasem wysiłku, ale naprawdę stanięcia przed Nim i powiedzenia Mu o tym, jak bardzo Go w swoim życiu potrzebuję?

Przecież Joel na początku tego czasu właśnie o tym mówił: On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Bóg chce przyjść do naszej niedoli. Nie do naszego upokorzenia, do naszego samoponiżania. Jego serce tęskni za Twoim, nie za Twoimi uczynkami, upokorzeniami, postanowieniami. Dla Niego liczy się tylko to, byśmy Mu, pozwolili być dla nas Ojcem.

On naprawdę jest dobry i miłosierny, czyli pełen miłości do nas.
Bóg chce Cię uwieść. Dosłownie, chce Cię porwać i uwieść jak ukochaną osobę. Bóg Cię pragnie.

Jest tak, że kiedy ludzie się w sobie zakochują, to uciekają od ludzi, bo chcą jak najwięcej czasu spędzić ze sobą, by się sobą nacieszyć, by siebie poznać, by po prostu ze sobą być. Godzinami potrafią się w siebie wpatrywać, idealizują drugą osobę, widzą to, co piękne.

Bóg porywa nas na pustynię, chce tam z nami spędzić kolejne dni, by się w nas wpatrywać, by nas idealizować. I nie dajmy sobie wmówić, że nie mam czasu na miłość.